Czy pompy ciepła są jeszcze opłacalne? Ekspert rozwiewa wątpliwości. "Błędny sygnał"

Skończył się boom na pompy ciepła. Co dalej? - System energetyczny będzie w przyszłości elastyczny. Pompy ciepła pozwolą wykorzystać tę elastyczność - powiedział w Rozmowach Gazety.pl Paweł Lachman z Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła.
Innowacyjna instalacja OZE, która składa się z instalacji fotowoltaicznej, pompy ciepła i magazynu ciepła (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Polacy bardzo chętnie montowali pompy ciepła. Popularność tych urządzeń w programie "Czyste Powietrze" wystrzeliła w połowie 2022 roku - ich udział we wnioskowanych źródłach ciepła przekraczał 60 proc. Ale od 2023 r. udział pomp ciepła zaczął się wyraźnie kurczyć. Według danych na luty 2024 r. udział pomp wynosi już tylko 32 proc. Królują natomiast kotły na biomasę (40 proc.).

Zobacz wideo Paweł Lachman: Prąd będzie taniał i nie będzie rachunków grozy przy pompach ciepła

Czy pompy ciepła wciąż są opłacalne? "Błędny sygnał cenowy"

Polacy zaczęli narzekać, że pompy ciepła miały być opłacalne, ale po ich zainstalowaniu otrzymywali wysokie rachunki za prąd. - Główny problem to ceny energii, które w ubiegłym roku zostały zamrożone na bardzo wysokim poziomie dla pomp ciepła. A w przypadku gazu ziemnego zamrożono je na niskim poziomie - wyjaśnił Paweł Lachman z Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła w programie "Rozmowy Gazeta.pl".

Ekspert od transformacji energetycznej w budynkach wskazał, że wiele osób postanowiło postawić na gaz ziemny. - To był błędny sygnał cenowy. Mamy już ceny kontraktowe na kolejne lata. One są wyraźnie niższe niż rok temu. Prąd będzie taniał w specyficzny sposób. Analizy wskazują, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie pompy ciepła z budynkiem w miarę efektywnym energetycznie i taryfy dynamicznej - mówił Paweł Lachman.

Analizy wskazują, że taryfy dynamiczne pozwalają oszczędzać energię na poziomie 20-40 proc. Ludzie się boją takich taryf, bo część polityków nimi straszy. Idea polega na tym, że system energetyczny będzie w przyszłości elastyczny. Pompy ciepła pozwolą wykorzystać tę elastyczność

- podkreślił Paweł Lachman.

Ekspert wyjaśnił również, że połączenie budynku "wampira energetycznego" z pompą ciepła jest pozbawione sensu. - To urządzenie grzewcze jest dla budynku. Warto zobaczyć, co można zrobić w budynku, żeby np. obniżyć koszty, aby pompa ciepła mogła pracować efektywnie nie tylko z powodu niższego zużycia ciepła, ale też niższej temperatury pracy - powiedział Lachman.

Ruszył nowy program. Pieniądze m.in. na pompy ciepła i kolektory słoneczne

Ministerstwo Klimatu i Środowiska uruchamiana nowy program pod nazwą "OZE - źródło ciepła dla ciepłownictwa". Jego budżet to 2 mld złotych na ciepło systemowe oparte na odnawialnych źródłach energii. To pieniądze, z których będą mogli skorzystać przedsiębiorcy dostarczający ciepło w formie systemowej, spółki komunalne, a także jednostki samorządu terytorialnego. Będzie można je przeznaczyć m.in. na pompy ciepła, kolektory słoneczne, geotermię, przyłącza do sieci ciepłowniczej oraz magazyny energii.

Szefowa resortu klimatu Paulina Henning-Kloska zapowiadała, że wnioski będzie można składać od 16 kwietnia. Z kolei wiceministerka resortu Urszula Zielińska podkreśliła, że program jest ważnym sygnałem, w jakim kierunku może iść i powinno iść polskie ciepłownictwo. - Transformacja w kierunku zielonym się opłaca, kosztuje mniej niż utrzymywanie węglowego status quo - dodała. 

Pieniądze na program pochodzą z Europejskiego Funduszu Modernizacyjnego. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zakłada, że dofinansowanych zostanie 300 instalacji o mocy 900 megawatów. Trzy czwarte programu to dotacje, a reszta to pożyczki.

Więcej o: