- Telewizję publiczną i media publiczne, także po uzdrowieniu sytuacji, czekają bardzo poważne oszczędności. Nie ma żadnego powodu, żeby telewizja publiczna kosztowała miliardy złotych polskiego podatnika - mówił Donald Tusk w grudniu 2023 roku. Tymczasem minęło kilka miesięcy a wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Andrzej Wyrobiec zapowiada, że media publiczne muszą otrzymać miliardy złotych.
- Wszystkie rozgłośnie publiczne złożyły deklaracje dotyczące realizacji misji publicznej do KRRiT. Wynika z nich, że koszt realizacji misji publicznej w Polsce będzie wynosił ok. 3,5 mld zł rocznie - mówił wiceminister, cytowany przez Business Insider. Jednocześnie podkreślał, że ustawodawca jest zobowiązany do pokrywania wszelkich kosztów związanych z realizacją misji publicznej przez nadawców publicznych
Andrzej Wyrobiec mówił podczas konferencji prasowej, że w obecnym systemie prawnym dotacja bezpośrednia budżetowa dla KRRiT wynosiła 3 mld 30 mln zł. Do tego należy doliczyć 600 mln zł z abonamentu oraz ok. 1,5 mld zł przychodu z reklam.
To jest skala potrzeb, jakie stoją przed mediami publicznymi, aby mogły we właściwym zakresie realizować misję publiczną
- argumentował wiceminister, cytowany przez Business Insider.
Zapowiedziana kwota jest znacznie wyższa od wydatków na media publiczne za poprzedniej władzy. Przypomnijmy, że media publiczne otrzymały w 2021 roku 1 mld 950 mln zł, rok później w 2022 roku już 1 mld 995 mln zł, a w 2023 roku 2,3 mld zł "rekompensaty" otrzymało samo TVP. Do tego centralne anteny Polskiego Radia dostały 186 mln zł, a rozgłośnie regionalne 165 mln zł.