Ryszard Petru z Polski 2050 przekonywał w marcu, że projekt jego ugrupowania to "swego rodzaju kompromis między pełną liberalizacją handlu a całkowitym zakazem". Głos w tej sprawie zabrały właśnie Polska Izba Handlu oraz Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.
Polska Izba Handlu jest przeciwna uwalnianiu handlu w dwie niedziele w miesiącu. Prezes tej organizacji kwestionuje m.in. tryb wprowadzania zmian. Zdaniem Macieja Ptasińskiego tego typu przepisy powinny być przygotowane przez rząd, a nie grupę posłów. Jak wyjaśniał, poważne zmiany w funkcjonowaniu handlu powinny zachodzić z zachowaniem konsultacji społecznych i międzyresortowych, a dopiero później być przyjęte przez rząd. Zdaniem PIH przepisy dotyczące zwiększenia wynagrodzeń za pracę w niedziele podwyższą koszty działalności małych i średnich sklepów. Szef Polskiej Izby Handlu zwraca też uwagę, że rodzime sklepy przestaną być rentowne, a na tych zmianach skorzystają zagraniczne sieci handlowe.
Na proponowane przepisy nosem kręci także Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Jej zdaniem pomysł Polski 2050 skomplikuje m.in. kwestię logistyki i "nie porządkuje sytuacji na rynku". "Przewidziana w projekcie możliwość handlu w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca doprowadzi naszym zdaniem do dezorientacji klientów, którzy nie będą pamiętać, która właściwie niedziela jest handlowa, a która nie jest handlowa. Takie rozwiązanie komplikuje też organizację logistyki i prowadzi do marnowania żywności" - napisała POHiD w opinii do projektu cytowanej przez money.pl.
Ustawa autorstwa posłów Polski 2025 zakłada umożliwienie działania sklepów w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca. Do kosza powędrowałyby natomiast obecne wyjątki, które dopuszczają handel w ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia. Zakaz ma być zniesiony także w pierwszą niedzielę grudnia oraz kolejne dwie niedziele poprzedzające Boże Narodzenie z wyłączeniem niedzieli przypadającej na dzień 24 grudnia. Tak samo ma być w odniesieniu do niedzieli bezpośrednio poprzedzającej Wielkanoc. W projekcie ugrupowania Szymona Hołowni znalazł się także punkt dotyczący zwiększenia wynagrodzenia dla pracowników placówek handlowych za pracę w niedziele. Miałoby ono zostać podwojone. Pracownicy mieliby również zapewniony wolny od pracy inny dzień oraz co najmniej dwie niedziele wolne w miesiącu kalendarzowym. Zdaniem wnioskodawców liberalizacja zakazu handlu w niedziele zwiększy swobodę wyboru konsumentów, jeśli chodzi o czas i miejsca robienia zakupów. Polska 2050 przewiduje też wzrost zatrudnienia i dochodów pracowników.
Przypomnijmy, że ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie za rządów Prawa i Sprawiedliwości 1 marca 2018 roku. Natomiast od czterech lat handel w niedziele dozwolony jest w siedem niedziel w roku - w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, w niedzielę przed Wielkanocą oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie.