Chcieli zdewastować parking przy TPN. "Najeżdżali samochodem na pracownika parkingu"

Tatrzański Park Narodowy poinformował o incydencie, do którego doszło na terenie parkingu na Palenicy Białczańskiej. "Pomimo wyraźnych informacji o braku wolnych miejsc parkingowych turyści próbowali siłą wjechać na teren parkingu, ignorując wcześniejsze komunikaty i oznakowania" - przekazano. Agresorzy mieli też zaatakować pracownika parkingu.
Palenica Białczańska. Parking dla samochodów
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Do incydentu na parkingu TPN na Palenicy Białczańskiej doszło 1 czerwca około południa - o czym poinformowano w poniedziałek 1 lipca. "Mimo wyraźnego znaku na rondzie na Łysej Polanie informującego o braku wolnych miejsc na Palenicy Białczańskiej, turyści podjechali pod szlaban parkingu i zignorowali instrukcje obsługi" - przekazali przedstawiciele TPN.

Zobacz wideo Wielki mur w Zakopanem zasłoni góry. Mieszkańcy: Zostaliśmy sami

Tatry. Zignorowali znaki i próbowali siłą wjechać na parking na Palenicy Białczańskiej

Turyści zignorowali informacje o braku wolnych miejsc na Palenicy Białczańskiej i udali się pod sam szlaban na parkingu. Na miejscu mieli otrzymać informację, że "o tej godzinie (11.30-12.00) zgodnie z punktem 3. zasad znajdujących się na zakupionym bilecie mogą zaparkować już tylko na Łysej Polanie, gdzie czeka na nich miejsce" - czytamy w komunikacie TPN na Facebooku.

Jak wynika z relacji pracowników TPN, "turyści (w tym osoby, które w ogóle nie posiadały biletów na parking TPN) wykłócali się z obsługą parkingu i zdewastowali urządzenia systemu parkingowego, w tym kamery czytające numery rejestracyjne pojazdów, czujniki wjazdowe oraz szlabany".

Agresorzy mieli też obrażać, popychać i kopać pracownika obsługi. Dochodziło również do prób wjeżdżania przez bramę wyjazdową oraz "najeżdżania samochodem na pracownika parkingu".

Policjanci wezwani do Tatrzańskiego Parku Narodowego

Władze Parku poinformowały, że incydent został zgłoszony do Komisariatu Policji w Bukowinie Tatrzańskiej. Nagrania z monitoringu ujawniły pojazdy oraz wizerunek osób, które brały udział w incydencie. "Koszt naprawy uszkodzonego systemu parkingowego wyniósł blisko 3000 zł; powinien on zostać pokryty przez sprawców incydentu" - podał TPN.

Dodano również, że "Tatrzański Park Narodowy stanowczo potępia takie zachowania. Brak szacunku i agresja wobec naszych pracowników są nieakceptowalne. Podjęte zostaną kroki prawne, aby ukarać sprawców i zapobiec podobnym incydentom w przyszłości".

Więcej o: