W ostatnich dniach wielu Słowaków odebrało na swoich telefonach komórkowych nieoczekiwane SMS-y od Biedronki. Aktuality.sk podkreśla przy tym, że działo się to w dniu św. Cyryla i Metodego, kiedy to sklepy na Słowacji są zamknięte. Treść wiadomości mogła zaskoczyć słowackich klientów.
"W piątek 5 lipca nasze sklepy będą otwarte! Zapraszamy do zakupów po najlepszych cenach Biedronki" - takie SMS-y z zaproszeniem na zakupy w polskich sklepach tej sieci dyskontowej otrzymali nasi Słowacy. Portal aktuality.sk podkreśla, że wiadomość została wysłana w języku słowackim, co świadczy o "dokładnym przygotowaniu" tej akcji. Biedronka intensywnie przygotowuje się do wejścia na słowacki rynek, skompletowała już zespół menadżerów. W marcu informowaliśmy, że na niektórych z eksperckich stanowisk oferowana była pensja nawet 15 tys. euro. Taką ofertę przygotowano np. dla menedżera infrastruktury IT. Na specjalistów ds. zakupów czeka wynagrodzenie w wysokości 2 tys. euro, a menadżer podatkowy może zarobić 2,8 tys. euro.
Skąd Biedronka mogła mieć numery telefonów do słowackich klientów? "Sieć wyszła zapewne z założenia, że tylko Słowacy zarejestrowali się w programie lojalnościowym Moja Biedronka ze słowackim numerem telefonu" - wyjaśniają wiadomoscihandlowe.pl. Dyskont ponad rok temu podał, że w programie Moja Biedronka zarejestrowało się ponad 36 tys. słowackich klientów. Aplikacja detalisty znalazła się wśród 50 najpopularniejszych aplikacji zakupowych na Słowacji w sklepie Google Play. W ubiegłym roku spółka Jeronimo Martins odnotowała 30,6 mld euro przychodu.