Osłabł nacisk imigrantów. Bloomberg łączy to wizytą prezydenta Dudy w Chinach

Zdaniem Bloomberga prezydent Andrzej Duda wykorzystał swoją wizytę w Pekinie pod koniec czerwca, aby powiązać kwestię migracji i tranzytu towarów przez białoruską granicę. "Liczba nielegalnych przekroczeń granicy z Białorusi do Polski znacznie spadła od tego czasu" - czytamy.
Xi Jinping i Andrzej Duda
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Według Bloomberga Polska zagroziła zablokowaniem kluczowego chińskiego szlaku kolejowego do Unii Europejskiej w ramach "gry dyplomatycznej", która ma na celu deeskalację kryzysu migracyjnego na  wschodniej granicy. Istotną rolę miała odegrać w tej grze wizyta czerwcowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach, który miał ją wykorzystać do powiązania kwestii migracji z tranzytem towarów na granicy białoruskiej. 

Zobacz wideo Jaka przyszłość czeka Andrzeja Dudę? Kwaśniewski analizuje

Białoruś kluczowa dla chińskich towarów

Bloomberg przypomina, że Alaksandr Łukaszenka, autorytarny przywódca Białorusi, spędził ostatnie trzy lata, próbując wywołać kryzys migracyjny na 400-kilometrowym odcinku granicy z Polską. Napięcia wzrosły w maju, gdy polski żołnierz Mateusz Sitek został zaatakowany i zabity przez migranta. Po inwazji Rosji na Ukrainę Białoruś stała się jedynym połączeniem kolejowym dla chińskich towarów zmierzających do UE, a wzrost tranzytu liczonego w kontenerach wzrósł o 89 proc. w pierwszym kwartale 2024 r. Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy zaczęła się zmieniać 2 lipca, kiedy to polski rząd zdecydował o wprowadzeniu bardzo szczegółowych kontroli w wielkim terminalu celnym na granicy z Białorusią. 

W Małaszewiczach znajduje się jeden z największych w Polsce i Europie tzw. suchy port przeładunkowy PKP o znaczeniu międzynarodowym. Miejscowość jest położona 9 km od granicy polsko-białoruskiej. Przez tamtejszy port na zachód przepływa znaczna część transportów ze wschodu, w tym główne lądowe dostawy z Chin. Drogą kolejową jadą do portu w Gdańsku oraz do krajów Unii Europejskiej. Radosław Sikorski powiedział Bloombergowi, że wykorzystanie przez Polskę tranzytu towarowego w rozmowach z Chinami "może być czynnikiem", który wpłynie na zmniejszenie się liczby prób nielegalnych przekroczeń granicy przez imigrantów. 

Na polsko - białoruskiej granicy zmalała dobowa liczba nielegalnych przekroczeń

Wizyta polskiego prezydenta w Chinach przykuła uwagę Łukaszenki. W przemówieniu z 2 lipca białoruski przywódca powiedział, że Andrzej Duda "poprosił Xi Jinpinga, aby wpłynął na Łukaszenkę i Putina, aby położyli kres migracji". Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na pytania agencji Bloomberga stwierdziło, że Pekin "ma nadzieję, że odpowiednie strony będą w stanie właściwie rozwiązać różnice poprzez dialog" i "zapewnić bezpieczeństwo i płynność międzynarodowych kanałów logistycznych". Niedawno minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak stwierdził, że nielegalne przekraczanie granicy z Białorusią zmniejszyło się od początku czerwca ok. 70 proc.

Ponad sto takich przypadków zostało zgłoszonych przez polską straż graniczną 27 czerwca, czyli ostatniego dnia wizyty prezydenta Dudy w Pekinie. Według major Katarzyny Zdanowicz, zauważalny jest wyraźny spadek liczby prób nielegalnego przedostania się do Polski w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca. - Wskaźnikiem są średnie dobowe. Jeśli porównamy, to w czerwcu średnio na dobę 180 osób próbowało przekraczać granicę naszego państwa, a teraz tych prób jest kilkadziesiąt, czyli zdecydowanie mniej - podkreślała w ubiegłym tygodniu rzeczniczka podlaskiego oddziału Straży Granicznej. 

Więcej o: