Telewizja Polska dotarła do wyników audytu w Grupie PZU. Wskazują one m.in., że Bank Pekao S.A. przeznaczył 23 miliony złotych na sponsorowanie Prawo i Sprawiedliwości.
W środę 31 lipca politycy z Koalicji Obywatelskiej podczas konferencji prasowej w Sejmie mówili, że z przeprowadzonego audytu w Grupie PZU wynika, że "również z tej instytucji transportowano pieniądze, dojono pieniądze i przekazywano na kampanię polityków PiS-u". - 23 miliony na różnego rodzaju wydarzenia, na różnego rodzaju podmioty, które były związane z PiS-em. 30 milionów na 18 doradców prezesa, w tym dla brata pana Ziobry prawie 4,5 miliona. To już jest 53 miliony złotych - poinformował Dariusz Joński.
- Dużo widzieliśmy w ciągu kontroli poselskich (...), ale to, co się działo w Grupie PZU, wtedy, kiedy łapę nad tą grupą trzymał Zbigniew Ziobro, jego partia, jego ludzie, jego żona, to się po prostu w głowie nie mieści - komentował Michał Szczerba. Europoseł zaapelował do zarządu Grupy PZU i wszystkich, którzy dysponują audytem, o "niezwłoczne przekazanie ustaleń do organów ścigania". - Ten audyt musi zamienić się w konkretne zarzuty, które będą postawione szybko i sprawnie - powiedział. Polityk podkreślił, że nie ma uczciwych, wolnych i równych wyborów, podczas kiedy jedna z partii "wyprowadza pieniądze, tak jak to miało miejsce w ostatnich latach w ramach Grupy PZU".
Dariusz Joński i Michał Szczerba zaapelowali do Państwowej Komisji Wyborczej o niewypłacanie subwencji dla partii Jarosława Kaczyńskiego, która przez ostatnie 8 lat zrobiła "jeden wielki skok na kasę" - stwierdził Joński. - Politycy PiS-u już sobie wypłacili subwencję - dodał.
Europoseł z Koalicji Obywatelskiej poprosił PKW "o odwagę, bo dokumenty są na stole, a jeśli ktoś ich nie ma, niech poprosi o dowody".