Bytów. 30 tys. zł wyfrunęło z koperty. Kierowcy masowo zbierali pieniądze z ulicy

Policja z Bytowa w woj. pomorskim otrzymała nietypowe wezwanie. Okazało się, że na jednej z ulic miasta rozsypana została spora suma pieniędzy. Jak do tego doszło?
Pieniądze (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl

Do nietypowego zdarzenia miało dojść w poniedziałek 29 lipca około południa. Polska Agencja Prasowa poinformowała, że funkcjonariusze z bytowskiej komendy otrzymali zgłoszenie o kierowcach masowo zatrzymujących się na drodze wojewódzkiej nr 209. Na miejscu policjanci zorientowali się, że podróżujący drogą na trasie Jutrzenka-Kołczygłowy zbierali pieniądze z ulicy.

Zobacz wideo Policjanci poszukują sprawców kradzieży z włamaniem

Kierowcy zbierali pieniądze z ulicy. Wyleciało 30 tys. złotych 

- Okazało się, że rozsypana gotówka należy do kobiety, która nieopatrznie położyła kopertę z pieniędzmi na dachu pojazdu, po czym ruszyła samochodem - przekazał PAP oficer prasowy policji w Bytowie sierż. szt. Dawid Łaszcz. Koperta z banknotami miała zsunąć się z dachu, a znajdujące się w niej pieniądze rozsypały się po okolicy. - Wewnątrz było niemal 30 tysięcy złotych. Na ten moment udało się zebrać ok. 13 tysięcy - dodał sierż. szt. Łaszcz.

Wciąż brakuje znacznej części kwoty. Policja z Bytowa wystosowała apel

Oficer prasowy policji skomentował, że śledczy prowadzą obecnie już postępowanie w kierunku przywłaszczenia rzeczy znalezionej. Trwają przesłuchania świadków oraz przegląd nagrań z okolicznych kamer. - Apelujemy do osób, które zbierały gotówkę, aby przekazały banknoty do najbliższej jednostki policji. W przeciwnym razie osobie, która przywłaszczyła pieniądze, grożą sankcję prawne nawet do roku pozbawienia wolności - powiedział sierż. szt. Dawid Łaszcz.

Co ciekawe, podobna sytuacja miała miejsce w Polsce zaledwie rok temu. Jak opisywaliśmy w maju 2023 r., na krakowskim Ruczaju mężczyzna również zostawił na dachu swojego samochodu saszetkę z kopertą z pieniędzmi. Tak jak w przypadku pokrzywdzonej z Bytowa, gdy odjechał, jego pieniądze zaczęli zbierać przechodnie oraz kierowcy.

Więcej o: