Zwolnienia grupowe w PKP Cargo. Kolejarze zablokowali tory. "Otrzymaliśmy dramatyczne apele"

Kolejarze zablokowali we wtorek rano na kilka godzin tory w Katowicach, czym wywołali liczne opóźnienia. Powodem protestu były zaplanowane zwolnienia grupowe w PKP Cargo. Pracę ma stracić ponad 4 tys. osób.
Pracownicy PKP Cargo pikietowali na Śląsku (25 lipca 2024), zdjęcie ilustracyjne
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Około 10 tysięcy osób - takie zatrudnienie w PKP Cargo od 1 listopada przewiduje p.o. prezesa spółki Marcin Wojewódka. To efekt procesu zwolnień grupowych, który obejmuje 4142 pracowników. Przeciwko temu protestują we wtorek 3 sierpnia kolejarze, którzy po godzinie 8:00 zablokowali w Katowicach tory. Grupa ponad 100 osób stanęła na przebiegającej przez centrum miasta linii kolejowej na wysokości ulicy Floriana. Protest trwał do 10:30. 

Zobacz wideo Karnowski: PKP CARGO jest teraz o 90 proc. mniej warte niż w grudniu 2015 r.

"O godzinie 10:30 ruch pociągów na katowickim węźle kolejowym został wznowiony. Odblokowany został odcinek pomiędzy stacjami Katowice a Katowice Zawodzie. Sytuacja na sieci kolejowej będzie się stabilizować. Do godziny 10:30 w związku z blokadą torów odnotowano 22 opóźnione pociągi na 405 minut" - czytamy na Facebooku PKP.

Protest kolejarzy w Katowicach. Blokowali tory w proteście przed zwolnieniami w PKP Cargo

- Otrzymaliśmy dramatyczne apele o pomoc ze strony pracowników PKP Cargo i PKP Cargotabor, którzy mają być masowo zwalniani z pracy. Dzisiaj obchodzimy 44. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Zamiast jechać na uroczystości do Jastrzębia-Zdroju, postanowiliśmy wziąć udział w tym spontanicznym proteście. Wesprzeć ludzi, którzy dzisiaj najbardziej potrzebują "Solidarności" - powiedział po rozpoczęciu akcji protestacyjnej Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "S".

Marcin Wojewódka w rozmowie z "Rzeczpospolitą" powiedział, że zarządca masy upadłościowej zatwierdził już "listy osób wytypowanych do rozstania się ze spółką". 

Sam proces zwolnień będzie trwał do końca września. Do końca października nastąpi rozwiązanie umów o pracę, ponieważ będziemy stosowali skrócony, jednomiesięczny okres wypowiedzenia

- powiedział Wojewódka. 

Zmiany w PKP Cargo. Nie tylko zwolnienia grupowe

P.o. prezesa PKP Cargo przypomniał, że działania naprawcze w spółce są zaawansowane, oprócz zwolnień grupowych prowadzone są zmiany organizacyjne, porządkowane są sprawy związane z nieruchomościami. Dodał, że finalny plan naprawczy przygotowuje zarządca wraz ze swoim zespołem. Jego zdaniem dokument będzie gotowy jesienią tego rok. Następnie zostanie złożony do sądu i przez niego zatwierdzany.

Jestem przekonany do #MakeCargoGreatAgain

- skomentował na X swój wywiad Wojewódka. Wyjaśnił w nim, że celem na ten rok jest utrzymanie pełnej zdolności operacyjnej spółki. A działania zmierzające do uzdrowienia spółki będą trwały do drugiej połowy 2026 roku.

Więcej o: