"Na blika" i "na pracownika banku". Policja ostrzega przed oszustwami

Funkcjonariusze policji donoszą o fali oszustw "na blika" i "na pracownika banku" w Polsce. Na początku września kolejne dwie ofiary straciły łącznie 70 tys. złotych. Policji udało się przy tym zatrzymać jednego podejrzanego w podobnej sprawie.
cyberprzestępstwo (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Lubuska Policja przypomniała, że w ostatnim czasie znacznie nasilił się proceder podszywania się przestępców pod pracowników banków. "Oszuści wykorzystują telefoniczne połączenie głosowe z potencjalną ofiarą i podając się za osobę reprezentującą bank, nakłaniają nas do wykonania przelewu naszych środków na wskazany rachunek bankowy" - podała policja. Co ważne, wykorzystują do tego także inną metodę oszustwa - "na blika".

Zobacz wideo Oszuści mogą podszyć się pod bank. Jak nie dać się nabrać?

"Pracownikom banku" przelali 70 tys. zł. Policja przestrzega przed takim oszustwem

Ku przestrodze innych Komenda Powiatowa Policji w Słubicach (woj. lubuskie) opisała niedawny przypadek wyłudzenia kilkudziesięciu tysięcy złotych przez rzekomych pracowników banku.

"Na telefon 63-letniego mężczyzny zadzwonił mężczyzna, podający się za pracownika działu bezpieczeństwa banku. Poinformował pokrzywdzonego, że jego pieniądze są zagrożone. (...) 63-latek będąc przekonany, że chroni swoje oszczędności przed przestępcami, wykonał kilkanaście transakcji na łączną kwotę ponad 50 tys. złotych. Tak samo postąpił drugi 41-letni mężczyzna. W taki sam sposób został oszukany na kwotę 20 tys. złotych. Obaj mężczyźni wpłacali pieniądze w bankomatach na podany kod Blik" - napisano na policyjnej stronie.

Funkcjonariuszom z Rzeszowa udało się zatrzymać podejrzanego

Należy podkreślić, że plaga oszustw rozciąga się przez całą Polskę. Policjanci z KMP w Rzeszowie poinformowali o zatrzymaniu 18-latka, który również miał brać udział we wspominanych oszustwach "na blika". 

"W piątek 6 września, przed godz. 14, z dyżurnym miejskim, na numer alarmowy skontaktował się anonimowy świadek, który przekazał, że jego uwagę zwrócił młody mężczyzna stojący przy bankomacie (...) Z przekazanych informacji wynikało, że kilkakrotnie wypłacał z niego pieniądze. (...) Na miejscu funkcjonariusze zastali 18-letniego mieszkańca Rzeszowa. Podczas rozmowy mężczyzna przyznał, że za pośrednictwem komunikatora, od nieznajomej osoby, otrzymał kilka kodów blik na łączną kwotę 3600 złotych. (...) W trakcie przeszukania, w jego plecaku kryminalni znaleźli kolejne pieniądze i susz roślinny. Wstępne badanie zabezpieczonej substancji wykazało, że była to marihuana" - opisano na stronie rzeszowskiej komendy. 

Podejrzanemu chłopakowi postawiono dwa zarzuty. Częściowo przyznał się już do winy. Policja przypomniała, że za przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Więcej o: