Trzęsienie ziemi u Solorza. Ważą się losy sukcesji w Cyfrowym Polsacie. A na plecach oddech fiskusa

Imperium Zygmunta Solorza-Żaka drży w posadach. W Cyfrowym Polsacie pojawił się spór dzieci z żoną miliardera, które obawiają się o sukcesję. Inwestorzy mogą być niepewni, co do dalszych losów spółki, która jest rekordowo zadłużona. Problemem może być też spór z fiskusem w Elektrim dotyczący setek milionów złotych.
Zygmunt Solorz (zdjęcie archiwalne)
Fot . Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W środę gruchnęła wiadomość, że wprowadzane od kilku lat do władz spółki potomstwo Zygmunta Solorza-Żaka obawia się, że zostanie wydziedziczone. Tobias Solorz oraz Piotr i Aleksandra Żak napisali do pracowników list ostrzegający przed przejęciem firmy. Poinformowali w nim, że nie wiedzą, gdzie znajduje się ojciec, z którym ze względu na chorobę jest utrudniony kontakt. Potem okazało się, że miliarder przebywa we Włoszech razem z żoną, Justyną Kulką, z którą dzieci biznesmena są w konflikcie. 

Kobieta miała stać za powiązaniami Polsatu z PiS za rządów Jarosława Kaczyńskiego czy pomysłem promowania kandydatury prezenterki Doroty Gawryluk na prezydentkę Polski. Pismo do pracowników Cyfrowego Polsatu wysłały nie tylko dzieci, ale też sam Solorz-Żak, który w mailu miał poinformować, że w najbliższych tygodniach usunie swoje dzieci z władz spółek. Rynek już zareagował na te wydarzenia. Co dalej z Cyfrowym Polsatem?

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: Akcje na GPW są wciąż tanie i warto w nie inwestować długoterminowo

Trzęsienie ziemi w Polsacie. Co dalej ze spółką Zygmunta Solorza-Żaka?

W środę rynek niemrawo zareagował na doniesienia ws. Cyfrowego Polsatu. Ale już w czwartek spółka zaczęła dzień od ostrej straty, momentami dobijającej do 11 proc. Ostatecznie spółka zamknęła, będąc 7,6 proc. na minusie i od tego czasu utrzymuje się w granicach około 13 zł za akcję. To wciąż wysoka wycena, (wyższa, niż przez większość roku), ale przez ostatni miesiąc bliżej im było do poziomu około 14 zł. 

Co dalej z imperium Solorza-Żaka? Pytań jest mnóstwo, a rynek tak naprawdę niewiele wie, wskazuje w rozmowie z Business Insiderem Konrad Księżopolski, dyrektor wykonawczy w dziale M&A Haitong Banku w Warszawie. - Rynek lubi przewidywalność, bo ona ułatwia prognozy. Konflikt w rodzinie głównego właściciela przewidywalności nie poprawia. Z drugiej strony, historia także pokazuje, że poważniejsze zmiany w akcjonariacie i układzie sił stwarzają różne szanse biznesowe, rynkowe. Także dla akcjonariuszy mniejszościowych, chociażby w procesie przeglądu opcji strategicznych - mówi ekspert dla BI. 

Księżopolski mówi też, że Zygmunt Solorz-Żak pozostaje największym akcjonariuszem, który zawsze miał największy wpływ na rozwój spółki. To, jak poważna jest jego choroba, to jedno z ryzyk, które się zwiększyły. Drugie ryzyko związane jest z tym, kto dalej będzie w przyszłości kierować spółką. Ponadto inwestorzy mogą zastanawiać się nad dalszym kierunkiem rozwoju. A to wszystko składa się na pytanie, czy główni akcjonariusze po tak wielu zmianach będą chcieli zachować swój pakiet, czy może go upłynnić. 

- Na pewno nie będzie wezwania na akcje, bo przy dziedziczeniu nie ma obowiązku ogłaszania wezwania. Jeśli miałaby być podaż akcji, to pytanie, kiedy i jak duża. Jeśli miałoby być to sprzedaż małego pakietu, to nieuzasadniona była przecena o 10 proc. Gdyby jednak myślano nad sprzedażą całości, to reakcja rynkowa powinna być wręcz w drugą stronę. Spółka bowiem zaangażowała się w przedsięwzięcia, które będą za jakiś czas lepiej postrzegane przez rynek. Dodatkowym argumentem jest to, że za przejęcie kontroli należy się premia - ocenia jeden z rozmówców Business Insidera. 

Zygmunt Solorz-Żak ma więcej problemów. Od niemal dekady pozostaje w sporze ze skarbówką

Spór Solorz-Żaka z dziećmi to nie jedyny problem miliardera. Wirtualnemedia.pl przypominają, że należący do niego holding Elektrim od ponad dekady walczy ze skarbówką. "W 2016 roku szef warszawskiego Urzędu Kontroli Skarbowej nakazał firmie zapłacenie 571,36 mln zł podatku dochodowego za 2011 rok. Tę decyzję podtrzymali kolejno dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie i Wojewódzki Sąd Administracyjny" - czytamy na portalu. 

Elektrim oczywiście się odwołał i w 2018 roku w drugiej instancji Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję szefa Izby Skarbowej i WSA. Jednakże po ponownym rozpatrzeniu sprawy oba sądy pierwszej instancji w ubiegłym roku podtrzymały swoje rozstrzygnięcia. Holding Zygmunta Solorza-Żaka ponownie skierował skargę kasacyjną do NSA i póki co czeka na wyrok. 

Cyfrowy Polsat ma problemy nie tylko personalne, ale też finansowe. Na koniec ubiegłego roku zadłużenie spółki netto wynosiło 12,26 mld zł netto. Nigdy w historii spółka nie była tak zadłużona. To niemal 4 razy więcej niż wynosił ubiegłoroczny zysk EBITDA (3,01 mld zł) spółki Zygmunta Solorza-Żaka

Więcej o: