Inflacja wyraźnie podskoczy, RPP ogłosi decyzję ws. stóp. Tłok w kalendarzu ekonomicznym

Maria Mazurek
Zacznie się mocno, od inflacji. Zakończy na danych wprawdzie nie z Polski, ale za to sterujących nastrojami (nie tylko rynkowymi) na całym świecie. Przed nami tydzień pełen ważnych informacji z gospodarki. Czego można się spodziewać?
Adam Glapiński, prezes NBP
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Już w poniedziałek rano dostaniemy informacje pilnie śledzone co miesiąc. Główny Urząd Statystyczny o 10:00 poda tak zwany szybki odczyt inflacji za wrzesień. Ekonomiści i analitycy spodziewają się wzrostu wskaźnika do 4,8 proc. rok do roku z 4,3 proc. w sierpniu. Mocniej rosną w ostatnim czasie ceny usług niż towarów i to też zapewne będzie kontynuowane we wrześniu.

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Inflacja jeszcze bardziej wzrośnie

Na razie poznamy wstępne dane. GUS poza głównym wskaźnikiem CPI opublikuje zatem tylko kilka głównych kategorii: ceny nośników energii (tutaj należy się spodziewać silnego wzrostu rok do roku, w sierpniu było +10,3 proc.), ceny żywności i napojów bezalkoholowych (+4,1 proc. przed miesiącem) oraz ceny paliw do prywatnych środków transportu (w sierpniu -1,7 proc. rok do roku i to samo zapewne zobaczymy we wrześniu). 

We wtorek dowiemy się, jak wygląda kondycja polskiego przemysłu widziana oczami menedżerów z firm produkcyjnych. Indeks PMI według oczekiwań ma spaść do 47,3 pkt z 47,8 pkt. Miesiąc temu mieliśmy zaskakującą poprawę, ale to i tak wciąż odczyt recesyjny - każde wskazanie poniżej 50 pkt oznacza pogorszenie się koniunktury w tym sektorze gospodarki. O tym, że w przemyśle nie jest wesoło, świadczą też nieco "twardsze" dane z GUS. Produkcja przemysłowa w sierpniu spadła o 1,5 proc. rok do roku, znacznie mocniej niż się spodziewano. Producentom ciąży słaba kondycja partnerów zagranicznych, co osłabia popyt z zagranicy oraz relatywnie mocny złoty, obniżający konkurencyjność eksporterów. 

RPP zdecyduje o stopach procentowych, Adam Glapiński opowie o przyczynach

W środę Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zakończy swoje dwudniowe spotkanie i ogłosi decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych. Można by powiedzieć, że to gwóźdź programu w kalendarium na ten tydzień, gdyby nie to, że w zasadzie przesądzone jest, jaka ta decyzja będzie. Nie ma co spodziewać się obniżki stóp, choć banki centralne dookoła Polski, a także dalej w Europie i na świecie na taki ruch się decydują. U nas pierwsze szanse na obniżki są w przyszłym roku - na razie mowa jest dopiero o dyskusji na ten temat w marcu.

Warto jednak zauważyć, że mimo wszystko postawa RPP jest obecnie znacznie łagodniejsza i pierwszy raz od dawna można się spodziewać raczej sygnałów o przyspieszeniu obniżek niż o ich oddaleniu. Eksperci będą pilniej śledzić komunikat po posiedzeniu Rady, szukając w nim ewentualnych zmian nastawienia. Godziny publikacji decyzji RPP nie znamy. 

W czwartek możemy dowiedzieć się już nieco więcej o tym, jak myśli Rada, a w każdym razie jej lider. Tego dnia o 15:00 odbędzie się comiesięczna konferencja prasowa przewodniczącego RPP i zarazem prezesa Narodowego Banku Centralnego Adama Glapińskiego. To, na co czekają eksperci, a także pewnie na przykład rynek walutowy, to tzw. forward guidance, czyli wskazówki co do tego, jak Rada może działać w najbliższej przyszłości. Podczas ostatniej konferencji prezes NBP dość wyraźnie wskazał, co RPP w tej chwili najbardziej uważnie śledzi i co musiałoby się stać, by stopy procentowe zostały obniżone. 

W piątek o 14:00 poznamy protokół z posiedzenia RPP - ale nie z tego tygodnia, a sprzed miesiąca. Tego dnia najważniejsze będą jednak informacje nie z Polski, a ze Stanów Zjednoczonych. O 14:30 polskiego czasu dostaniemy paczkę miesięcznych danych na temat sytuacji na amerykańskim rynku pracy. To, co się tam dzieje, jest uważnie śledzone przez bank centralny USA - Fed (od Federal Reserve - Rezerwa Federalna). Głównym wskaźnikiem będzie zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym we wrześniu- oczekuje się wzrostu liczby miejsc pracy o 140 tys. 

Jeśli chodzi o dane z innych niż Polska krajów, to będzie ich w tym tygodniu sporo. W tym m.in. w poniedziałek na temat inflacji w Niemczech, we wtorek seria danych PMI dla przemysłu (podobnie jak w Polsce) oraz inflacja w strefie euro, w czwartek PMI dla sektora usług dla różnych państw europejskich (dla Polski nie jest on wyliczany), a do tego przez cały tydzień liczne wystąpienia bankierów centralnych, w tym z EBC i Fed. 

Maria Mazurek
Więcej o: