Już w poniedziałek rano dostaniemy informacje pilnie śledzone co miesiąc. Główny Urząd Statystyczny o 10:00 poda tak zwany szybki odczyt inflacji za wrzesień. Ekonomiści i analitycy spodziewają się wzrostu wskaźnika do 4,8 proc. rok do roku z 4,3 proc. w sierpniu. Mocniej rosną w ostatnim czasie ceny usług niż towarów i to też zapewne będzie kontynuowane we wrześniu.
Na razie poznamy wstępne dane. GUS poza głównym wskaźnikiem CPI opublikuje zatem tylko kilka głównych kategorii: ceny nośników energii (tutaj należy się spodziewać silnego wzrostu rok do roku, w sierpniu było +10,3 proc.), ceny żywności i napojów bezalkoholowych (+4,1 proc. przed miesiącem) oraz ceny paliw do prywatnych środków transportu (w sierpniu -1,7 proc. rok do roku i to samo zapewne zobaczymy we wrześniu).
We wtorek dowiemy się, jak wygląda kondycja polskiego przemysłu widziana oczami menedżerów z firm produkcyjnych. Indeks PMI według oczekiwań ma spaść do 47,3 pkt z 47,8 pkt. Miesiąc temu mieliśmy zaskakującą poprawę, ale to i tak wciąż odczyt recesyjny - każde wskazanie poniżej 50 pkt oznacza pogorszenie się koniunktury w tym sektorze gospodarki. O tym, że w przemyśle nie jest wesoło, świadczą też nieco "twardsze" dane z GUS. Produkcja przemysłowa w sierpniu spadła o 1,5 proc. rok do roku, znacznie mocniej niż się spodziewano. Producentom ciąży słaba kondycja partnerów zagranicznych, co osłabia popyt z zagranicy oraz relatywnie mocny złoty, obniżający konkurencyjność eksporterów.
W środę Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zakończy swoje dwudniowe spotkanie i ogłosi decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych. Można by powiedzieć, że to gwóźdź programu w kalendarium na ten tydzień, gdyby nie to, że w zasadzie przesądzone jest, jaka ta decyzja będzie. Nie ma co spodziewać się obniżki stóp, choć banki centralne dookoła Polski, a także dalej w Europie i na świecie na taki ruch się decydują. U nas pierwsze szanse na obniżki są w przyszłym roku - na razie mowa jest dopiero o dyskusji na ten temat w marcu.
Warto jednak zauważyć, że mimo wszystko postawa RPP jest obecnie znacznie łagodniejsza i pierwszy raz od dawna można się spodziewać raczej sygnałów o przyspieszeniu obniżek niż o ich oddaleniu. Eksperci będą pilniej śledzić komunikat po posiedzeniu Rady, szukając w nim ewentualnych zmian nastawienia. Godziny publikacji decyzji RPP nie znamy.
W czwartek możemy dowiedzieć się już nieco więcej o tym, jak myśli Rada, a w każdym razie jej lider. Tego dnia o 15:00 odbędzie się comiesięczna konferencja prasowa przewodniczącego RPP i zarazem prezesa Narodowego Banku Centralnego Adama Glapińskiego. To, na co czekają eksperci, a także pewnie na przykład rynek walutowy, to tzw. forward guidance, czyli wskazówki co do tego, jak Rada może działać w najbliższej przyszłości. Podczas ostatniej konferencji prezes NBP dość wyraźnie wskazał, co RPP w tej chwili najbardziej uważnie śledzi i co musiałoby się stać, by stopy procentowe zostały obniżone.
W piątek o 14:00 poznamy protokół z posiedzenia RPP - ale nie z tego tygodnia, a sprzed miesiąca. Tego dnia najważniejsze będą jednak informacje nie z Polski, a ze Stanów Zjednoczonych. O 14:30 polskiego czasu dostaniemy paczkę miesięcznych danych na temat sytuacji na amerykańskim rynku pracy. To, co się tam dzieje, jest uważnie śledzone przez bank centralny USA - Fed (od Federal Reserve - Rezerwa Federalna). Głównym wskaźnikiem będzie zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym we wrześniu- oczekuje się wzrostu liczby miejsc pracy o 140 tys.
Jeśli chodzi o dane z innych niż Polska krajów, to będzie ich w tym tygodniu sporo. W tym m.in. w poniedziałek na temat inflacji w Niemczech, we wtorek seria danych PMI dla przemysłu (podobnie jak w Polsce) oraz inflacja w strefie euro, w czwartek PMI dla sektora usług dla różnych państw europejskich (dla Polski nie jest on wyliczany), a do tego przez cały tydzień liczne wystąpienia bankierów centralnych, w tym z EBC i Fed.