Wybrany zostanie nie tylko nowy prezydent USA, ale także nowy skład Kongresu. Zgodnie z wynikami sondaży, to Partia Republikańska może objąć w nim kontrolę - twierdzą analitycy z Credit Agricole, którzy dodają, że zgodnie z ostatnimi badaniami Donald Trump ma nieznaczną przewagę nad Kamalą Harris. Eksperci podkreślają jednak, że oba scenariusze, czyli zwycięstwo Trumpa i Kongres przejęty przez republikanów, są obarczone dużą niepewnością. "Materializacja scenariusza tzw. 'republikańskiej fali', który obecnie uważamy za najbardziej prawdopodobny, oznaczałaby nasilenie protekcjonizmu w handlu zagranicznym oraz wzrost prawdopodobieństwa rozluźnienia polityki fiskalnej w USA" - piszą m.in. analitycy CA.
Analitycy z Credit Agricole przedstawiają cztery możliwe scenariusze dotyczące tego, co może dziać się w amerykańskiej gospodarce po wyborach, w zależności od ich wyniku. Przy czym rezultat będzie miał wpływ nie tylko na gospodarkę USA, ale będzie także wiązał się z globalnymi konsekwencjami. W tle są z kolei relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, a co za tym idzie perspektywy handlu zagranicznego i gospodarki Pekinu.
Analitycy podkreślają, że kluczowym obszarem zależnym od wyniku wyborów prezydenckich jest kształtowanie się dalszych relacji pomiędzy Chinami a USA. "Handel pomiędzy tymi dwoma państwami jest wysoce niezbilansowany, skutkując wysoką nadwyżką Chin i proporcjonalnym deficytem po stronie USA" - czytamy. Eksperci przypominają, że podczas swojej pierwszej prezydentury Trump w 2018r. wprowadził szereg ceł na chińskie towary, które następnie zostały utrzymane i rozszerzone. "Należy się jednak liczyć z tym, że wygrana Trumpa, szczególnie w scenariuszu 'republikańskiej fali', będzie wiązała się ze znacznym wzrostem ostrości amerykańskiej polityki celnej wobec Chin" - uważają analitycy.
Jedną z kluczowych obietnic wyborczych Donalda Trumpa stało się wprowadzenie 60 proc. cła na wszystkie chińskie towary, w połączeniu z utrzymaniem już istniejących podwyższonych stawek na niektóre dobra, jak np. 100 proc. cło na samochody elektryczne. Dodatkowo "agenda wyborcza Trumpa zakłada również zablokowanie chińskich inwestycji w nieruchomości i przemysł na terenie USA". Plus przyspieszone rozszerzanie dotychczasowej listy podmiotów objętych sankcjami. "W przypadku wejścia w życie podwyższonych ceł, należy liczyć się ze znaczącym obniżeniem tempa wzrostu PKB w Chinach. Zgodnie z naszymi szacunkami ten negatywny wpływ może sięgnąć 0,4 pkt. proc. w 2025 r. i 0,8-1,0 pkt. proc. w 2026 r" - wyliczają eksperci CA.
Jak w takim przypadku mogą odpowiedzieć Chiny? Zdaniem analityków prawdopodobne jest wprowadzenie ceł odwetowych na amerykańskie towary. "W odróżnieniu od ceł wprowadzonych przez stronę amerykańską, będą one najpewniej skoncentrowane na konkretnych kategoriach produktów, gdzie jest możliwość względnie prostego pozyskania ich od innego dostawcy. W przypadku wielu amerykańskich produktów (np. zaawansowane maszyny, instrumenty precyzyjne, wyroby farmaceutyczne) nie ma jednak takiej możliwości. Możliwą odpowiedzią jest również ograniczenie eksportu niektórych rzadkich minerałów" - uważają eksperci. Dodają oni, że najważniejszym elementem odpowiedzi ze strony Pekinu będą jednak "zmiany w zakresie krajowej polityki gospodarczej, mające na celu wsparcie popytu krajowego, tak aby skompensował on negatywny wpływ spadku eksportu". Zdaniem ekspertów można również oczekiwać dalszej ekspansji polityki fiskalnej chińskiego rządu, mającej na celu stymulowanie konsumpcji i znajdujący się w trudnym położeniu chiński rynek nieruchomości. "Uważamy, że w scenariuszu 'republikańskiej fali' deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych Chin w relacji do PKB zwiększy się do ok. 9,5 proc. w latach 2025-2027 wobec ok. 6,8 proc. w 2024 r. W przypadku zwycięstwa Kamali Harris szacujemy, że deficyt kształtowałby się w okolicach 8,6 proc. PKB w latach 2025-2027" - czytamy w analizie.