Jeden z pracowników fabryki południowokoreańskiego giganta motoryzacyjnego zaniepokoił się tym, że przez dłuższy czas nikt nie wychodził z komory laboratorium, w której testowano wydajność aut. W środku znalazł trzech nieprzytomnych mężczyzn.
"Według przedstawiciela związku zawodowego, mężczyźni zostali znalezieni nieprzytomni w samochodzie, który testowali w komorze" - informuje Reuters i dodaje, że "według doniesień medialnych cała trójka się udusiła". Firma na razie nie udziela komentarzy w tej sprawie. Póki co nie są znane okoliczności śmierci pracowników fabryki. Policja wszczęła w śledztwo w tej sprawie. Zakład Hyundai Motors w Ulsan jest największą fabryką południowokoreańskiej firmy, posiadającą własny port i roczną zdolność produkcyjną wynoszącą 1,4 miliona pojazdów.
Reuters przypomina, że w listopadzie ubiegłego roku Hyundai Motors rozpoczął budowę fabryki w Ulsan, inwestycja kosztuje południowokoreańskiego giganta motoryzacyjnego 1,44 miliarda dolarów. Mają tam być produkowane pojazdy elektryczne. "Jest to efekt przyspieszonego odchodzenia producenta od samochodów napędzanych silnikami spalinowymi" - czytamy. Agencja Yonhap podała w ubiegłym tygodniu, że Hyundai Motors prześcignął Grupę Volkswagena i stał się drugim co do wielkości producentem samochodów na świecie pod względem zysku operacyjnego. "W okresie od stycznia do września łączna sprzedaż południowokoreańskiego producenta samochodów osiągnęła 208,9 biliona wonów, natomiast zysk operacyjny wyniósł 21,4 biliona wonów" - informuje Yonhap.