BBC: Putin kpi z sankcji. Rosja zwerbowała influencerkę. W tle sprzęt wojskowy warty miliony

BBC ustaliło, że Rosja importowała brytyjski sprzęt wojskowy z pomocą influencerki.
Valeria Baigascina - modelka i influencerka, która miała wysyłać do Rosji brytyjski sprzęt wojskowy
Fot. X / BBCWorld

Rosjanie sprowadzili do Moskwy sprzęt wojskowy o wartości ponad 2 mln dolarów za pośrednictwem influencerki Walerii Bajgaszczyny. Jak ustaliło BBC, chodzi o obiektywy do kamer wykorzystywane w rakietach, czołgach oraz samolotach i wyprodukowane przez brytyjską firmę Beck Optronic Solutions.

Zobacz wideo Tusk wzywa Unię do nałożenia sankcji na import żywności z Białorusi i Rosji. "To jeden z powodów, dla których cierpią rolnicy"

Rosja omija sankcje. Z pomocą przyszła influencerka

Sprzęt wysłany za pośrednictwem Bajgaszczyny może być używany w medycynie czy inżynierii, ale sam producent informuje, że ma też zastosowanie wojskowe. Z tym że soczewki oraz inne technologie optyczne produkowane przez Beck Optronics są konkretnie wyszczególnione na liście rzeczy, które nie mogą być legalnie transportowane do Rosji lub potrzeba na to rządowej zgody i to jeszcze przed zawarciem transakcji.

Łącznie BBC zdołało zidentyfikować sześć wysyłek produktów Beck Optronic, które trafiły do Moskwy poprzez Rama Group, firmą Bajgaszczyny lub poprzez jeszcze jedną firmę pośredniczącą, Shisan.

Beck Optronic twierdzi, że nic nie wiedział o wysyłce i utrzymuje, że nie złamał sankcji ani nie handluje z Rosją czy Kirgistanem, gdzie zarejestrowana jest firma Bajgaszczyny. 

Influencerka, która jest też modelka strojów kąpielowych, to 25-latka pochodząca z Kazachstanu, ale obecnie mieszka w Białorusi. Jak pisze BBC, z jej social mediów nie da się wywnioskować, że jest prezeską firmy, które przetransportowała sprzęt wojskowy warty miliony dolarów do rosyjskich firm objętych sankcjami. Bajgaszczyna zresztą twierdzi, że sprzedała firmę w maju. Zaprzeczyła też oskarżeniom, a zanim się rozłączyła z BBC, powiedziała, że gdy była właścicielką, takich przesyłek nie było.

Jednakże przynajmniej dwie przesyłki zostały wykonane jeszcze przed tym, jak influencerka sprzedała w firmę - w grudniu 2023 oraz w styczniu 2024 roku. Biznes trafił do jej przyjaciółki Andżeliki Żurenki, która prowadzi firmę z bielizną w Kirgistanie. Żurenko również zaprzecza, że łamie prawo i utrzymuje, że wszystkie inne informacje to nieprawda. Bajgaszczyna to samo napisała w mailu do BBC, nazywając oskarżenia niedorzecznymi. 

BBC przypomina też, że wszystkie kraje, z którymi powiązana jest Bajgaszczyna to kraje postradzieckie, historycznie blisko powiązane z Rosją.

Putin kpi z sankcji

Śledztwo redakcji w sprawie Bajgaszczyny sprawiło, że dziennikarze zaczęli się zastanawiać nad tym, czy sankcje nałożone na Rosję w ogóle działają. Wątpliwości budzi choćby to, że po ich wprowadzeniu, eksport z Wielkiej Brytanii do Kirgistanu wzrósł o 300 proc. Eksperci uważają, że część towarów tak naprawdę jest przeznaczona dla Moskwy. 

O sposobach obchodzenia sankcji pisaliśmy już wielokrotnie. Władimir Putin korzysta z pośredników, stworzył też flotę cieni, która transportuje rosyjską ropę. Unia Europejska wszczęła nawet ostatnio dochodzenie w sprawie luki prawnej pozwalającej takim krajom jak Turcja eksportować do UE objętą sankcjami rosyjską ropę naftową. 

Więcej o: