KE wszczyna dochodzenie w sprawie Polski. Chodzi o elektrownię jądrową

Komisja Europejska zamierza przyjrzeć się szczegółom wsparcia polskiego rządu dla elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino. Istnieją podejrzenia, że pomoc publiczna może być niezgodna z unijnymi przepisami.
Flagi Unii Europejskiej
Fot. REUTERS/Yves Herman

KE ma wątpliwości w sprawie działania polskiego rządu: Polska poinformowała Komisję o planie wsparcia spółki państwowej Polskie Elektrownie Jądrowe w budowie elektrowni jeszcze we wrześniu. Według wstępnej oceny Komisji pakiet pomocy jest konieczny i wywołuje efekt zachęty, ponieważ bez wsparcia publicznego realizacja projektu nie byłaby możliwa. KE informuje, że ma jednak wątpliwości, czy pomoc rządowa jest w pełni zgodna z unijnymi zasadami. W związku z tym zdecydowano o wszczęciu szczegółowego postępowania.

Temu przyjrzy się Komisja: Urzędnicy mają sprawdzić stosowność i proporcjonalność pakietu pomocowego i jego wpływ na konkurencję na rynku energii elektrycznej, oraz to czy jest on ograniczony do minimum. - Wsparcie publiczne, jakie Polska planuje przyznać swojej pierwszej elektrowni jądrowej, musi zostać ocenione przez Komisję, aby upewnić się, że jest ono zgodne z zasadami gwarantującymi ochronę konkurencji - stwierdziła wiceprzewodnicząca KE ds. konkurencji Teresa Ribera.

Zobacz wideo Miłosz Motyka: W rządzie zrobimy wszystko, by energia atomowa popłynęła w sieci za 9 lat

Szczegóły dotyczące pomocy: Z informacji KE wynika, że Polska planuje wesprzeć budowę zastrzykiem kapitałowym w wysokości około 14 mld euro pokrywającym 30 proc. kosztów projektu i zapewnić stabilność przychodów w całym okresie eksploatacji elektrowni wynoszącym 60 lat. Rząd ma również zapewnić gwarancje państwowe na 100 proc. długu zaciągniętego przez Polskie Elektrownie Jądrowe na sfinansowanie projektu inwestycyjnego.

Czytaj także: "Atom w Polsce. Jest nowa data uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej".

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Więcej o: