Polski przemysł w gorszej kondycji niż prognozowano. Są dane o PMI

Koniunktura w polskim przemyśle jeszcze się pogorszyła. Jest najnowszy odczyt wskaźnika PMI. Ciekawie jednak robi się, jeśli zajrzeć do szczegółów.
DLOWR
Fot. Grażyna Marks / Agencja Wyborcza.pl

Polski przemysł w dołku: PMI dla polskiego przemysłu za grudzień spadł do 48,2 pkt. z poziomu 48,9 pkt. w listopadzie. To odczyt jeszcze słabszy od spodziewanego - oczekiwano 48,6 pkt. Firma S&P Global, która wylicza ten wskaźnik, w raporcie podaje, że mamy "najsilniejsze pogorszenie warunków w sektorze od sierpnia zeszłego roku". Mocniej spadała produkcja i zapasy środków produkcji. Eksport kuleje, nowe zamówienia z zagranicy spadły najszybciej od trzech miesięcy - głównie ze względu na Niemcy. 

Oznaki optymizmu: Z drugiej strony, nowe zamówienia, choć spadają od rekordowo (w historii badania) długiego czasu, to jednak w tempie najwolniejszym od ponad roku - dzięki popytowi w kraju. Wzrosło też zatrudnienie, trzeci miesiąc z rzędu, "co sugeruje, że firmy faktycznie przygotowują się do zwiększenia produkcji" - skomentował Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence. To spowodowało optymizm producentów dotyczący nowego roku. "Rzut oka na główny wskaźnik wskazywałby na pogłębiającą się dekoniunkturę w polskim przemyśle pod koniec 2024 r., ale głębsza analiza subindeksów daje pewne powody do optymizmu przed początkiem 2025 r." - zauważa Balchin. 

Zobacz wideo Boom na hiszpańskie nieruchomości. Dlaczego Polacy je kupują?

Polska lepsza niż strefa euro: Co ciekawe, w raporcie S&P Global można też przeczytać, że średni PMI w czwartym kwartale sięgnął 48,8 pkt, poziomu najwyższego od początku 2022 roku. W całej drugiej połowie minionego właśnie roku było to 48,3 pkt, co jest wynikiem lepszym niż dla strefy euro (45,5 pkt).

Czym jest PMI? To wskaźnik - w tym przypadku dla przemysłu (dla Polski nie jest wyliczany PMI dla sektora usług), przygotowywany przez firmę S&P Global. Każdy odczyt poniżej neutralnego poziomu 50 pkt oznacza spadek aktywności w sektorze. Składa się z pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasu pozycji zakupionych. Jest wyliczany od 1998 roku co miesiąc, na podstawie ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów do spraw logistyki - w naszym kraju z około 200 firm produkcyjnych.

Co mówią polscy eksperci? Nie wszyscy są optymistyczni. Polski Instytut Ekonomiczny w szybkim komentarzu do tego odczytu zauważa, że "sygnały z sektora przemysłowego wciąż są alarmistyczne". "Badanie koniunktury GUS wskazuje, że coraz więcej przedsiębiorstw zgłasza bariery związane z niedostatecznym popytem zarówno na rynku krajowym oraz zagranicznym. W grudniu było to kolejno 43% oraz 35% respondentów. Takie odsetki są nieznacznie niższe niż w pandemicznym 2020 r." - piszą ekonomiści PIE. 

Czytaj też o tym, co według ekonomistów może być dużym tematem w tym roku w tekście: O tym wszyscy będą mówić, ale jeszcze tego nie wiedzą. 

Źródło: S&P Global, Polski Instytut Ekonomiczny na X

Więcej o: