Cena przeglądu wzrośnie. Diagności niezadowoleni. "Miarka się przebrała, idziemy na wojnę"

Rząd przygotowuje podwyżkę kosztów corocznego przeglądu technicznego. Zdaniem diagnostów ze stacji kontroli pojazdów, ministerialna podwyżka to zdecydowanie za mało. W związku z tym zapowiedzieli podjęcie kroków. Ile wyniesie podwyżka? Co mają zamiar zrobić diagności?
Przegląd samochodu (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Tak wzrośnie stawka za przegląd: RMF FM ustaliło, że opłata za przegląd podrożeje od kilku do 20 proc. Dziś usługa ta kosztuje 98 zł, po podwyżce zapłacimy więc około 120 zł w najdroższym wariancie. Dokładna kwota jest jeszcze ustalana i ma być tematem międzyresortowych konsultacji. Stawka miałaby co roku być waloryzowana. Wdrożenie podwyżki jest planowane na najbliższe miesiące. Projekt podwyżek zakłada też wyeliminowanie z ruchu drogowego pojazdów w złym stanie technicznym poprzez uszczelnienie systemu przeglądów i stworzenie spójnego nadzoru nad prawidłowością przeprowadzania badań technicznych pojazdów. 

Przegląd nie zdrożał przez 20 lat: Ministerstwo Infrastruktury chce, aby podwyżka opłat za wykonywane raz w roku badanie techniczne nie była bardzo dotkliwa dla kierowców. To jednak uderza w stacje kontroli pojazdów. Opłata nie była bowiem podnoszona od 20 lat. Gdy w 2004 roku ustalano jej wysokość, stanowiła nieco ponad 10 proc. minimalnej pensji. Dziś pensja minimalna wzrosła kilkukrotnie, a stawka za badanie techniczne się nie zmieniła. Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji w ubiegłym roku postulowało podwyżkę kosztu przeglądu do 430 zł i powiązanie go z wynagrodzeniem podstawowym. 

Zobacz wideo Dorota Olszewska: Mimo nowelizacji prawa o przewozach osób nie będzie bezpieczniej, ale na pewno drożej

Diagności dokładają do interesu: Karaś wylicza, że w ubiegłym roku zamknęło się 120 punktów kontroli pojazdów. Jego zdaniem, jeśli dalej tak pójdzie, to Ministerstwo Infrastruktury doprowadzi do sytuacji, w której na przegląd będzie trzeba dojeżdżać 150 km. 

Stacje kontroli pojazdów idą na "wojnę": Diagności uważają, że stawka za przegląd powinna wzrosnąć co najmniej o 200 zł. Propozycja rządu skłoniła ich do założenia stowarzyszenia, które ma im pomóc zawalczyć o własne interesy. - Już prawie od 21 lat nie mamy podwyżki. Apelujemy o to od lat. Nie zliczę naszych interpelacji, wniosków, pism. Ale staliśmy się zakładnikami politycznymi, bo każda kolejna władza boi się reakcji kierowców - mówi Marek Karaś, który prowadzi stację w Lewinie Brzeskim. Jak dodaje, jeszcze przed wyborami prezydenckimi planują podjęcie działań "i to nie będzie spokojny spacer po Warszawie". W planach jest proces zbiorowy, nawet w Strasburgu i walka odszkodowania. - Miarka się przebrała, idziemy na wojnę - powiedział Karaś. 

Więcej na ten temat w artykule "Cena przeglądu technicznego cztery razy wyższa już od lipca? Rząd wyjaśnia"

Źródło: RMF FM

Więcej o: