Bezrobocie wzrosło: Stopa bezrobocia w grudniu wyniosła 5,1 proc. wobec 5,0 proc. w listopadzie. GUS podał najnowsze dane, potwierdzając tym samym wcześniejszy, szacunkowy odczyt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Mimo tego delikatnego wzrostu bezrobocie w Polsce wciąż mamy w okolicach rekordowo niskich poziomów.
Ponad 780 tys. bez pracy: W urzędach pracy w grudniu zarejestrowanych było 786,2 tys. bezrobotnych osób. W tej grupie 298,1 tys. pozostawało bez pracy dłużej niż rok. Większość zarejestrowanych bezrobotnych to kobiety - 405,8 tys. Najwięcej osób bez pracy (zgłoszonych do urzędów pracy) jest w wieku 35-44 lata (201,9 tys.), a jeśli chodzi o wykształcenie, przeważają ci z gimnazjalnym, podstawowym i niepełnym podstawowym (202,5 tys.) oraz zasadniczym zawodowym i branżowym (192,8 tys.).
Mniej ofert pracy: Spada także (niestety) liczba ofert zatrudnienia. Według danych GUS, w grudniu pracodawcy zgłosili w urzędach pracy 60,1 tys. ofert - w listopadzie było ich 65,6 tys., w październiku 80,7 tys., we wrześniu 80,8 tys., w sierpniu 79,8 tys., a w lipcu 96,9 tys. Ekonomiści PIE podają, że grudniowe dane to "najniższy poziom od pandemii covid, również w ujęciu pozbawionym wahań sezonowych", a "zapotrzebowanie na nowych pracowników pozostaje niskie", choć nieco lepiej wygląda sytuacja pracowników bardziej wykwalifikowanych.
Gdzie szukają, a gdzie nie? Jak podają eksperci, inne badania GUS wskazują, że popyt na pracowników jest większy w usługach, a słabszy w przemyśle i budownictwie. "Taka sytuacja utrzymuje się niemal nieprzerwanie od pandemii. Bieżące wahania mają głównie charakter sezonowy. W zimie firmy z branży budownictwa, turystyki czy rolnictwa ograniczają aktywność" - wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny.
Czytaj też: Niemcy w recesji. I to wcale nie koniec problemów. "Jedna rzecz jest zaskakująca"
Źródła:GUS, Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) na X