Dramatyczny apel. "Tysiące osób może stracić pracę". Trwa walka o zakład do likwidacji

Zamknięcie kluczowego zakładu w woj. kujawsko-pomorskim może doprowadzić do lawiny, która może kosztować utratę pracy kilka tysięcy osób. Włodarze miasta apelują do rządu o pomoc. Winią za trudną sytuację firmy Unię Europejską.
Zakłady Qemetica Soda Polska w Janikowie
Fot. Qemetica Soda Polska

Dramatyczny apel: "Upadek zakładu Qemetica Soda Polska w Janikowie doprowadzi do bezpośredniej likwidacji kilkuset miejsc pracy, a uwzględniając podmioty bezpośrednio uzależnione od zakładu w Janikowie, kooperujące lub świadczące usługi na jego rzecz, łączna liczba zlikwidowanych miejsc pracy może wynieść 3-4 tysiące i dodatkowo przełoży się na ograniczenie zatrudnienia w handlu i usługach, co na lokalnym rynku pracy gminy Janikowo i gmin sąsiednich spowoduje kilkukrotny wzrost bezrobocia, do wartości nienotowanych od czasu transformacji systemowej" - alarmuje marszałek woj. kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki. Z poparciem Sejmiku wystosował apel do władz o podjęcie natychmiastowych działań, by uratować zakład chemiczny. 

Winna Unia Europejska? Qemetica tłumaczy, że musi wygasić produkcję w zakładzie w Janikowie do lipca 2025 r., bo stał się nierentowny i generuje straty m.in. ze względu na wysokie ceny energii, silną konkurencję ze strony tureckich producentów i eksporterów sody oraz regulacje środowiskowe Unii Europejskiej, które ograniczają producentów. "Zakłady nie są w stanie wytwarzać produktu konkurencyjnego cenowo wobec sody importowanej z Turcji, wytwarzanej z wykorzystaniem bardzo taniej energii pochodzącej z Rosji, bez ponoszenia obowiązujących unijnych producentów kosztów emisji środowiskowych" - zauważa marszałek. Dlatego domaga się w imieniu mieszkańców, by władze zajęły się ochronę zakładu przed "nieuczciwą i nieetyczną konkurencją produktów wytwarzanych poza granicami Unii Europejskiej". 

Zobacz wideo Polacy boją się utraty pracy. "Obawa bezrobocia jest jednym z największych lęków w Polsce"

Możliwy protest w Brukseli: - Mamy wiarygodne informacje, które pozwalają żywić uzasadnione przekonanie, że mamy tu do czynienia z efektem unijnej polityki klimatycznej, która ma wpływ na całą branżę chemiczną na kontynencie, przy jednoczesnym braku skutecznej ochrony unijnego rynku - przekonywał Piotr Całbecki. Turcy mają już mieć ok. 30 proc. polskiego rynku sody. Zapowiedział też pismo w tej sprawie do Komisji Europejskiej. Jeśli to nie poskutkuje, będzie protest. - Planujemy protest pod siedzibą komisarza ds. handlu w Komisji Europejskiej w Brukseli. On jest najbardziej odpowiedzialny za całą procedurę dumpingową i sankcje. Wydaje się to być najbardziej słusznym i dobrym rozwiązaniem - mówił w TVP Roman Rogalski, prezes Nadwiślańskiego Związku Pracodawców "Lewiatan". Kujawsko-Pomorska Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego przygotowała dokument, w którym domaga się nałożenia przez unijne i rządowe instytucje sankcji na firmy korzystające z surowców do produkcji sody dostarczanych przez Rosję oraz wszczęcia procedur antydumpingowych przeciwko z Turcji.

Jest nadzieja: "Likwidacja zakładu pozbawi gminę Janikowo znaczących dochodów z tytułu opłat i podatków oraz wymusi rekultywację przyzakładowego składowiska odpadów przemysłowych" - czytamy w stanowisku, które trafiło m.in. do premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołowni i marszałkini Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Zaznaczano, że działalność zakładu jest ważna również "w kategoriach bezpieczeństwa energetycznego oraz strategicznego interesu gospodarczego Polski". Z wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim miał już o tym rozmawiać wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel i wicewojewoda Piotr Hemmerling. Szczegóły tych rozmów nie są znane, ale mówi się, że dotyczyły przekonania władz, by zakład trafiła do Skarbu Państwa jako spółka o znaczeniu strategicznym. Wysłaliśmy zapytanie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Sejmu z prośbą o informacje, czy podjęto jakieś działania w związku z tą sytuacją, ale nie dostaliśmy odpowiedzi przed publikacją artykułu.

Przeczytaj też: Kryptowaluty do regulacji? Ministerstwo ujawnia plany. "Polska może być kluczowym graczem".

Źródła: kujawsko-pomorskie.pl, TVP3 Bydgoszcz, Next.gazeta.pl

Więcej o: