Orlen zaskoczył. "Mniejszym kosztem spędzimy majówkę". Ceny paliw w dół

Orlen szykuje niespodziankę dla kierowców na majówkę. Prezes kontrolowanej przez państwo spółki zdradził, jakie plany ma polski koncern paliwowy.
Orlen
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Orlen obniży ceny? - Orlen planuje wesprzeć swoich klientów w tym, by mogli spędzić majówkę niższym kosztem - powiedział w rozmowie z Business Insiderem prezes spółki Ireneusz Fąfara. - Jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach. Pracujemy nad tym - dodawał. Majówkowe wyjazdy mogą być więc delikatnie tańsze.

Podobne "promocje" Orlen robił też rok temu: Co prawda szczegółów tegorocznej oferty dla kierowców nie znamy, ale możemy zakładać, że będzie podobna do tej z 2024 r. Wtedy była skierowana do członków programu lojalnościowego Vitay. Każdy uczestnik promocji mógł otrzymać 30 groszy rabatu na litrze dowolnego paliwa, a kierowcy, którzy posiadają Kartę Dużej Rodziny, otrzymali dodatkowy rabat na łącznie 40 groszy na litrze paliwa. Limit pojedynczego promocyjnego tankowania wynosił 50 litrów. Można było je zrobić dwukrotnie i w sumie mieć 100 litrów paliwa w niższej cenie. 

Zobacz wideo Wysokie ceny paliw zmorą kierowców. Tusk podał termin zmian

Co zrobi konkurencja? W zeszłym roku, gdy Orlen wprowadził promocję, zrobiły to także konkurencyjne stacje, dlatego można zakładać, że w tym roku postąpią podobnie. Na razie jednak żaden z największych koncernów paliwowych w Polsce nie ogłosił, czy planuje obniżyć ceny na długi weekend majowy dla stałych klientów.

Ile kosztuje paliwo? Analitycy Reflex zauważają, że ceny paliw na stacjach zaczęły w ostatnim czasie tanieć. "Najważniejsze, że efekty spadku cen na rynku hurtowym będziemy notować na stacjach paliw w kolejnych dniach. Zatem rachunki za paliwo na świąteczne wyjazdy powinny być jeszcze niższe" - piszą. Już pod koniec zeszłego tygodnia średnia cena benzyny bezołowiowej PB95 spadła ponownie poniżej 6 zł/l, a diesla do poziomu 6,06 zł/l. Na bieżący tydzień analitycy prognozowali, że ceny benzyny bezołowiowej 95 będą wahać się w przedziale 5,88-5,93 zł/l, a  oleju napędowego 5,96-6,01 zł/l.  

Zbliżamy się do 5,19 zł/l? Z tendencji spadkowej cen na stacjach paliw zapewne cieszy się także premier Donald Tusk. W trakcie kampanii wyborczej krytykował rząd PiS i obiecywał, że gdyby on był u władzy, to za paliwo płacilibyśmy mniej. Podał nawet konkretną kwotę - 5,19 zł za litr, co jego przeciwnicy regularnie mu wypominają. Później Tusk tłumaczył się, że "te słowa padły dokładnie wtedy, kiedy pan Obajtek jako prezes Orlenu bawił się cenami w zależności od tego, co się opłacało PiS-owi, a raczej - co się nie opłacało, dokładnie wtedy benzyna mogła kosztować 5,19 zł". 

Przeczytaj też: Debata prezydencka. Zaskakujące słowa. "Niemcy mają zapas marek!". O co chodzi?

Źródła: Business Insider, Reflex, Next.gazeta.pl

Więcej o: