Prezes Orlenu: Nie będziemy ingerować w ceny paliw. To było głupie. Ale jest nadzieja

Prezes Orlenu odniósł się do słów Donalda Tuska, który mówił niedawno, że spółki skarbu państwa muszą dbać o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Ireneusz Fąfara wspomniał w tym kontekście o ręcznym sterowaniu cenami paliw. Ocenił też szansę na obniżki na stacjach.
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Prezes Orlenu o cenach paliw: - Nie będziemy ingerować ręcznie w ceny paliw, je wyznacza rynek - powiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezes Orlenu Ireneusz Fąfara. Dodał jednak, że zwiększa się wydobycie ropy, a jej cena spada, w związku z czym na rynku widać tendencje spadkowe cen paliw.  - Jadąc wczoraj z Warszawy do Katowic, widziałem na którejś stacji benzynowej 5,60 zł, więc jest nadzieja - mówił w środę Fąfara.   

Co powiedział Tusk? Fąfara mówił o cenach paliw w kontekście słów Donalda Tuska, który stwierdził, że pierwszym zadaniem państwowego managera, nawet gdy stoi na czele giełdowej spółki, jest "zapewnienie państwu polskiemu bezpieczeństwa energetycznego gospodarstwom domowym, przedsiębiorcom - możliwe taniej energii i powszechnie dostępnej"  - Niekoniecznie maksymalizacja zysku spółki Skarbu Państwa. Gdyby tylko maksymalizacja zysku spółki Skarbu Państwa miała sens, to po co państwo w takiej spółce - mówił Tusk.

Zobacz wideo

Tusk zatrząsł rynkiem, Fąfara ocenił poprzedni zarząd: Słowa Tuska wywołały na giełdzie kilkuprocentowe spadki spółek energetycznych. Za działanie na szkodę spółki giełdowej w Polsce prezesowi grozi odpowiedzialność karna. Za takie natomiast można by uznać działania, których celem nie jest zapewnienie zysku akcjonariuszom, a dbanie o bezpieczeństwo energetyczne kraju, co przecież nie jest celem spółek giełdowych jako takich. W tym kontekście Fąfara przypomniał o ingerencji poprzedniego zarządu Orlenu w ceny paliw, która pokazała, co oznacza takie działanie. - Stacje były puste. Naruszyliśmy zapasy obowiązkowe w sytuacji, gdy mamy wojnę za granicą. To było głupie i mam nadzieję, że prokuratura będzie wobec osób odpowiedzialnych wyciągać konsekwencje. 

To jest celem Orlenu: Mimo wszystko słowa premiera nie sprawiły, że Orlen odczuł dyskomfort - mówił Fąfara. - Celem naszej strategii jest dostarczanie energii do przemysłu, instytucji i klientów. Nie mówimy "najtaniej", bo to jest gołosłowne, ale mówimy "w cenach osiągalnych". Mamy sporo opłat - źródło energii, jej przesył czy podatki - zaznaczył szef Orlenu.

Czytaj też: Sprytny plan rządu na niższe ceny prądu. Na rynku widać pozytywne zmiany

Źródło: WNP.pl, Next.Gazeta.pl, Gov.pl

Więcej o: