W niedzielę w pierwszej turze wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski zdobył 31,36 proc. głosów, a Karol Nawrocki 29,54 proc. Obaj zmierzą się w decydującym starciu 1 czerwca, także obaj mają w swoich programach wiele zagadnień związanych z gospodarką. Co ciekawe, jest kilka tematów, w których wypowiadają się jednym głosem.
"Nowy Centralny Okręg Przemysłowy" na Podkarpaciu to jeden z filarów gospodarczych obietnic Rafała Trzaskowskiego. To nawiązanie do przedwojennej inicjatywy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Plan Trzaskowskiego obejmuje m.in. inwestycje drogowe i kolejowe, rozwój zakładów przemysłu zbrojeniowego i energetycznego, a także "wsparcie lokalnych firm i ośrodków innowacji". Zdaniem kandydata KO na prezydenta nowy COP "stanie się motorem napędowym Podkarpacia i całego regionu". - Wszyscy pamiętamy Centralny Okręg Przemysłowy sprzed 90 lat. Dzisiaj powinniśmy zrobić dokładnie to samo - mówił podczas jednego ze spotkań wyborczych.
Trzaskowski w swoim programie stawia także na patriotyzm gospodarczy i wspieranie polskich przedsiębiorców. Jest zwolennikiem utworzenia Prezydenckiego Funduszu Inwestycyjnego, który miałby dysponować kwotą 2 mld zł rocznie. Nie podaje jednak, skąd pochodziłyby pieniądze. Środki wydawane byłyby m.in. na realizację "projektów modernizacji infrastruktury społecznej oraz transportowej". Trzaskowski opowiada się także za deregulacją, a także inwestycjami w odnawialne źródła energii. "1 za 2 - każda nowa regulacja oznacza likwidację dwóch istniejących. Unia Europejska + 0 - zero dodatkowych przepisów przy wprowadzaniu unijnego prawa" - czytamy w jego programie dotyczącym rozwiązań deregulacyjnych.
Trzaskowski jest przeciwnikiem wprowadzenia podatku katastralnego. Jego zdaniem mógłby uderzyć nie tylko w najbogatszych, ale i w zwykłe rodziny. "Konieczne są bardziej precyzyjne narzędzia podatkowe" - wskazywał jego sztab w Latarniku Wyborczym, czyli narzędziu internetowym Centrum Edukacji Obywatelskiej, które pozwala porównać swoje poglądy polityczne z deklaracjami kandydatów na prezydenta.
Trzaskowski opowiada się także za "stopniowym odchodzeniem od węgla" i nazywa to "sprawiedliwą transformacją". Dopuszcza gaz jako "paliwo przejściowe". Początkowo krytykował budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, ale po "urealnieniu" projektu uznał, że jest on wart realizacji. Jest przy tym zwolennikiem funkcjonowania lotniska na warszawskim Okęciu. Trzaskowski uważa, że przez jakiś czas, dopóki CPK nie "rozwinie skrzydeł", oba porty mogą funkcjonować obok siebie.
Kandydat KO chce także zwiększyć nakłady na obronność do 5 proc. PKB. Dodaje także, iż "minimum 50 proc. środków na modernizację Sił Zbrojnych musi być inwestowane w polskim przemyśle". Jeśli chodzi o Zielony Ład, to sztab Trzaskowskiego w Latarniku Wyborczym wskazuje, że kwestie związane z czystym powietrzem są niezwykle istotne, ale jednocześnie trzeba "zadbać o to, by transformacja energetyczna nie pogłębiała nierówności i nie uderzała w polskie rodziny oraz przedsiębiorców".
"Pierwszego dnia mojej prezydentury złożę projekt obniżenia VAT do 22 proc. oraz pakiet zmian podatkowych, które dadzą realne wsparcie rodzinom i przedsiębiorcom" - czytamy z kolei w programie wyborczym Karola Nawrockiego. Obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez PiS nie podaje jednak żadnych wyliczeń oraz skutków finansowych takiej obniżki. Podobnie jest także w przypadku innych propozycji: wprowadzenia stawki PIT 0 proc. dla rodzin wychowujących dwoje lub więcej dzieci oraz ulg dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym oraz ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Nawrocki opowiada się także za podniesieniem drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł oraz likwidacją podatku Belki od zysków kapitałowych do 140 tys. zł rocznie.
Nawrocki deklaruje także, iż złoży w Sejmie projekty ustaw ws. łącznego rozliczania PIT, ZUS oraz składki zdrowotnej. Jego zdaniem emerytura powinna być waloryzowana przynajmniej o 150 zł, zawsze powyżej wskaźnika inflacji. Kandydat na prezydenta opowiada się za budową CPK i energią atomową. Powtarzał w debatach, że "polski węgiel powinniśmy fedrować" do czasu uruchomienia elektrowni jądrowych, które są "najbardziej stabilnym i elastycznym źródłem energii". Jak podkreślał dziennikarz Gazeta.pl Patryk Strzałkowski, Nawrocki "źródła odnawialne widzi jedynie jako dodatek do systemu".
"Obrona polskiego 'czarnego złota' stała się już niemal kampanijnym rytuałem - był to wątek chyba wszystkich wyborów ostatnich 10 lat i wcześniej. Ale w przeciwieństwie do narracji polskiej prawicy, świat się zmienia. Węgiel to nie tylko problem ze względu na klimat i smog. Coraz bardziej stanowi on kulę u nogi naszej gospodarki, bo prąd z węgla jest coraz droższy i obarczony wysoką emisją CO2, co może zniechęcać inwestorów" - pisał Patryk Strzałkowski w artykule "W kwestii klimatu pierwszą turę wygrały węglowe bzdury. Na tym możemy stracić wszyscy".
Obywatelski kandydat początkowo deklarował konstytucyjną ochronę przed wprowadzeniem podatku katastralnego, ale potem jego sztab w Latarniku Wyborczym oznajmił, że poparłby także jego wprowadzenie. Mówiąc inaczej, połączył obie te deklaracje. W jaki sposób? "W Konstytucji RP powinna znaleźć się zasada, że nigdy nie będzie podatku katastralnego płaconego od mieszkania, w którym się mieszka. Dodatkowy podatek powinien obejmować wyłącznie posiadaczy większej liczby mieszkań i nigdy nie odnosić się do własnego mieszkania, w którym mieszka rodzina. Można wprowadzić opodatkowanie od trzeciego i kolejnego mieszkania, chyba że rodzina posiada większą liczbę dzieci, wtedy zwolnione byłoby tyle mieszkań, ile posiada się dzieci" - cytuje Interia odpowiedź sztabu Nawrockiego w Latarniku Wyborczym.
Nawrocki popiera także prezydenckie weto ws. obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Jego zdaniem obniżka osłabi system ochrony zdrowia. Jest także przeciwnikiem Zielonego Ładu, umowy Mercosur oraz systemu ETS. Podobnie jak Trzaskowski, Nawrocki chciałby utworzenia specjalnego funduszu - dokładnie Funduszu Technologii Przełomowych o wartości 5 mld zł. Miałby on m.in. wspierać przedsiębiorców. W tym przypadku także nie wiadomo, skąd pochodziłby środki, którymi miałby dysponować taki fundusz.
Rafał Trzaskowski w czasie wieczoru wyborczego złożył kilka deklaracji, jedna z nich jest już uznawana za "ukłon w stronę wyborców Mentzena". Przypomnijmy, że w I turze wyborów prezydenckich Sławomir Mentzen uzyskał 14,80 proc. poparcia. Jeszcze przed pierwszym głosowaniem w mediach zaczęły się pojawiać przecieki na temat tego, że pomiędzy I a II turą sztab Trzaskowskiego wyciągnie asa z rękawa, podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. To sztandarowa i dotąd niezrealizowana obietnica KO jeszcze z wyborów parlamentarnych. - Będę gwarantem, że kwota wolna zostanie wprowadzona - obiecywał Rafał Trzaskowski podczas wieczoru wyborczego. Przypomnijmy, że na początku tej kadencji Sejmu Konfederacja składała projekt ustawy zakładający właśnie zwiększenie kwoty wolnej, a politycy tejże partii, w tym Sławomir Mentzen, otwarcie popierali to rozwiązanie.
Z kolei Karol Nawrocki nie bawił się w subtelności, tylko wprost zwrócił się do lidera Konfederacji. - To nie czas na dyskusję o środowiskowych, politycznych i partyjnych sprawach. To czas na uratowanie Polski. Obaj przecież chcemy Polski suwerennej, silnej, bogatej i bezpiecznej - mówił Karol Nawrocki. "Rafał Trzaskowski w przemówieniu obiecał dziś otwarcie redukcję podatków (podniesienie kwoty wolnej). Karol Nawrocki też obiecuje duże cięcia. Będziemy mieli wielką debatę o to, kto bardziej zetnie podatki. W kraju, który musi się zbroić. Który się starzeje i bardziej choruje. Eh" - skomentował zastępca redaktora naczelnego "Pulsu Biznesu" Ignacy Morawski.
Okazuje się, że Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki udzielili identycznych odpowiedzi na 8 z 20 pytań w ankiecie Latarnika Wyborczego. To oznacza, "że ich poglądy są zgodne w 40 proc." - wskazywał Onet. Obaj kandydaci uważają na przykład, że "państwo powinno budować niskoczynszowe mieszkania na wynajem". Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej zgodnie deklarowali, że ich zdaniem RPP powinna obniżać stopy procentowe. Tak się zresztą ostatnio stało. "Dziś nie ma ryzyka inflacji, natomiast mamy za mało inwestycji" - wskazywał sztab KO.
Obaj także uważają, że wypłatę świadczenia 800+ "należy ograniczyć wyłącznie do pracujących w Polsce osób z Ukrainy". "Wspieranie tych, którzy płacą podatki w Polsce, jest sprawiedliwe i zapobiega sytuacji, w której opłaca się przyjeżdżać do Polski tylko po wsparcie socjalne" - pisze w swoim programie Rafał Trzaskowski. Dwaj kandydaci są także zgodni w tym, że "Unia Europejska powinna mieć mniejszy wpływ na polską politykę wewnętrzną".