Pracodawcy są podzieleni ws. skrócenia tygodnia pracy. O takim pomyśle mówi się coraz częściej i coraz głośniej. Z najnowszego "Barometru Polskiego Rynku Pracy" Personnel Service wynika, że 43 proc. firm popiera wprowadzenie 4-dniowego tygodnia pracy przy pełnym wynagrodzeniu, a 40 proc. jest mu przeciwnych. Zdania na ten temat nie ma 17 proc. pracodawców. Większe zdecydowanie jest wśród pracowników. Tam aż 62 proc. ankietowanych jest za krótszym tygodniem pracy, a przeciw zaledwie 23 proc.
Personnel Service przedstawił dwa warianty skróconego tygodnia pracy. Pierwszy zakłada, że tydzień pracy powinien zostać skrócony do 32 godzin, czyli 4 dni po 8 godzin. Natomiast drugi przewiduje zachowanie 40 godzin tygodniowo, ale w 4 dniach (czyli po 10 godzin dziennie). Co ciekawe, wśród pracodawców poparcie dla obu pomysłów rozłożyło się po równo - na 40 proc. Natomiast pracownicy zdecydowanie bardziej wolą ten pierwszy wariant. Opowiedziało się za nim 54 proc., a za drugim 27 proc. badanych. Aż 42 proc. obawia się jednak, że przy skróceniu czasu pracy w dłuższej perspektywie pracodawcy zmniejszą wynagrodzenia.
- Duże zmiany w organizacji pracy zawsze budziły emocje, ale z czasem stawały się normą. Przykładem może być historia wolnych sobót. Dziś oczywistość, a w latach 70. rewolucja. W 1973 roku Polacy mieli zaledwie dwie wolne soboty, rok później sześć, a od 1975 - już 12 wolnych weekendów. Dopiero w 1981 roku zaczęto wdrażać tygodniowy czas pracy wynoszący 42 godziny. Dziś stoimy przed podobnym wyzwaniem i to powinno następować ewolucyjnie - ocenił Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service. - Kluczowe będzie odpowiednie dostosowanie struktury organizacyjnej i prowadzenie pilotaży, zanim dojdzie do szerszej implementacji - dodał.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło niedawno, że od 2026 r. w Polsce ruszy pilotażowy program skrócenia czasu przy zachowaniu tego samego wynagrodzenia. Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli do niego dołączyć, mogą liczyć na wsparcie państwa. Na program przeznaczone ma zostać 10 mln zł z Funduszu Pracy. Co istotne, są w Polsce firmy, które i tak zmniejszyły już czas pracy. 35-godzinny tydzień pracy obowiązuje w urzędzie miasta Włocławek oraz Herbapolu. Przykładem może być też Hiszpania, która szykuje ustawę skracającą tydzień pracy z 40 do 37,5 godzin.
Przeczytaj też: "Duża zmiana dot. rachunków za prąd. Ceny energii mogą spaść nawet o 300 zł".
Źródła: Personnel Service, Next.gazeta.pl, Euronews