W tym miesiącu średnio 114 statków dziennie przepływało przez Cieśninę Ormuz. Właśnie tą drogą transportowane jest ok. 20 proc. światowej ropy. W niedzielę (22 czerwca) ze wschodu cieśninę pokonało 67 statków, a z zachodu 50 statków. To generalnie wyniki zbliżone do tych sprzed ataku Izraelu na Iran. Co prawda, Wspólne Centrum Informacji Morskiej wydało komunikat, że w tym rejonie morza istnieje podwyższone zagrożenie, ale liczba przepływających nią frachtowców na razie radykalnie się nie zmieniła. Żegluga odczuła jednak trwający na Bliskim Wschodzie konflikt.
Zagrożenie w regionie otworzyło drogę, by do cen transportu doliczać "premie za ryzyko wojenne". Widać bowiem, jak wyraźnie wzrosły opłaty za te usługi. Bloomberg podaje, że "stawka dla supertankowca przewożącego 2 mln baryłek ropy z Bliskiego Wschodu do Chin wzrosła o 12 proc.". Dobiła więc do poziomu 76 tys. dol. dziennie, co jest najwyższą stawką od marca 2023 r. Z kolei IFreight podniósł stawki niemal dwukrotnie, doliczając 1,4 dol. za baryłkę do kosztów transportu ropy. Inny przewoźnik miał je zwiększyć z 0,25 do 0,80 dol. za baryłkę. W przypadku największych statków, których nośność przekracza 200 000 ton, to oznacza nawet 1,2 mln dol. więcej za rejs.
Pływanie po Zatoce Perskiej stało się bardziej niebezpiecznie nie tylko ze względu na latające tam rakiety, ale też z powodu zakłóceń, które wywołuje trwający w regionie konflikt. Według danych Windward od 15 do 18 czerwca ok. 970 statków dziennie padło ofiarą zakłóceń sygnału GPS w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz. Zdarzyło się, że jednego dnia 1155 statków miało problemy z sygnałem. Widać to dobrze na "mapie zakłóceń sygnałów GPS", która zbiera sygnały nadawane przez samoloty. W tym rejonie duże połacie terenu oznaczane są na czerwono lub żółto, co pokazuje, że występują tam duże problemy z GPS-em.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni między Iranem a Izraelem. Wcześniej szef MSZ Iranu Abbas Araghchi ogłosił, że jego kraj nie będzie kontynuował ataków na Izrael. Dyplomata zaznaczył jednocześnie, że nie ma porozumienia w sprawie zawieszenia broni.Mimo ogłoszenia przez Trumpa zawieszenia broni między Iranem a Izraelem Iran przeprowadził nad ranem kolejny atak. Prezydent USA już po nim ogłosił, że rozejm obowiązuje i prosił, by żadna ze stron go nie łamała.
Przeczytaj też: "Oczekiwanie w napięciu na ruch Iranu. 'To byłoby jak użycie bomby atomowej'".
Źródła: Bloomberg, IAR, Windward, Joint Maritime Information Cente, gpsjam.org