Słynny polski spekulant giełdowy Rafał Zaorski skazany. "Wyrok jest niesłuszny"

Kolejne problemy, tym razem sądowe znanego inwestora giełdowego Rafała Zaorskiego. Sąd uznał, że wykorzystał informacje poufne przy podejmowaniu współpracy z jedną ze spółek. Wyrok jest nieprawomocny, a finansista zapowiada odwołanie. Sprawę opisuje "Puls Biznesu".
Rafał Zaorski w apartamencie przy ul. Złotej 44
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Rafał Zaorski nieprawomocnie skazany

250 tys. zł grzywny - tyle według sądu powinien zapłacić inwestor Rafał Zaorski nazywany przez media "królem polskich spekulantów" giełdowych. Chodzi o wykorzystanie informacji poufnej w związku ze spółką Merlin Group. Zdaniem sądu prezes Krypto Jam nabył akcje spółki jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem współpracy z Merlinem. Skazana na karę w wysokości 80 tys. zł została również księgowa firmy Aleksandra O. 

Skorzystanie z informacji poufnej

W lipcu 2018 roku ogłoszono współpracę Krypto Jam z Merlinem. Miała obejmować stworzenie programu lojalnościowego opartego na technologii blockchain. W ciągu 2 dni po ogłoszeniu współpracy kurs akcji Merlina poszedł w górę aż ponad 130 proc. Jednak, jak podaje "Puls Biznesu", już 2 tygodnie przed oficjalnym komunikatem znacznie zwiększył się obrót akcjami firmy. Komisja Nadzoru Finansowego ustaliła, że ponad 90 proc. obrotów zakupowych zostało zrealizowanych przez spółkę Zaorskiego i jego księgową. Sąd stwierdził więc, że działali, opierając się na niepublicznych informacjach.  Finansista zapowiedział apelację od wyroku. Więcej o współpracy pisaliśmy w artykule "Król polskich spekulantów oskarżony. "Jestem spokojny, nie mają dowodów"

Zobacz wideo Argentyński prezydent spekulantem?

Zaorski stracił na inwestycji

- Sąd uznał, że istnieją wątpliwości dotyczące koincydencji czasowej moich rozmów z Merlinem i zakupu akcji. I na podstawie tej poszlaki, bez dowodów, mnie skazał. A przecież wątpliwości powinny być rozstrzygane na moją korzyść. Kupiłem akcje za zaledwie kilkanaście tysięcy złotych, nie sprzedałem ich na górce, ale po roku, a uwzględniając też inne moje zakupy, na inwestycji w Merlina straciłem. W jaki sposób wykorzystałem więc rzekomą informację poufną? Wyrok jest niesłuszny i się od niego odwołam - stwierdził Zaorski.

Nie są to jedyne problemy inwestora. Trwa również dochodzenie dotyczące spółki mPay. W 2024 roku KNF złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przestępstw związanych z manipulacją kursem akcji oraz wykorzystaniem informacji poufnych. Obejmuje to również współpracę podmiotu z Rafałem Zaorskim i jego spółką Dark Pool One. Nadzór uważa, że grupa inwestorów windowała kurs akcji, żeby później sprzedać je z zyskiem. Kurs akcji mPay wzrósł dwukrotnie w listopadzie 2021 roku, jeszcze przed ogłoszeniem współpracy. Dochodzenie jest jednak obecnie zawieszone, a prokuratura czeka na opinię biegłego. Zaorski powołuje się na konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi i twierdzi, że nigdy nie rekomendował konkretnych akcji, zaś wpisy na platformie X były relacjami z własnych działań.

Nieudane inwestycje Rafała Zaorskiego

W ostatnim czasie było też głośno o nietrafionych inwestycjach Zaorskiego. Jak sam przyznał, stracił na giełdzie prawie 53 mln zł. Część strat była w jego opinii spowodowana przez "chińskie cła w wojnie celnej Trumpa z całym światem". Jednak również wcześniejsza współpraca z Krypto Jam okazała się nietrafiona, upadł też wspólny projekt z Merlinem. Powodem miały być wysokie koszty transakcji kryptowalutowych.

Czytaj też:Słynny polski spekulant stracił fortunę. Rafał Zaorski: Popłynąłem grubo. Bardzo grubo

Źródła:Money, Puls Biznesu

Więcej o: