Bezdzietni będą płacić więcej? Kontrowersyjna petycja. W Sejmie zdecydują

Do Sejmu w lutym wpłynęła anonimowa petycja, w której zaproponowano rozwiązanie na kształt "bykowgo" znanego z czasów PRL. W wtorek 22 lipca obywatelską petycją ma się zająć sejmowa komisja. Odrzucenie petycji rekomenduje rekomenduje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS).
Bykowe 2025. Wyższe składki emerytalne miałyby płacić nie tylko bezdzietne osoby (zdj. ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Wraca dyskusja nad "bykowym". Anonimowa petycja

Anonimowy autor petycji, który chce pozostać anonimowy, przedstawił pomysł nałożenia podwójnej składki emerytalnej na osoby, które nie posiadają dzieci oraz nałożenie składki wyższej o 50 proc. na małżeństwa posiadające tylko jedno dziecko (z wyjątkami). Taka podwyższona składka miałaby dotyczyć osób powyżej 30. roku życia.  Zgodnie z regulaminem Sejmu pomysłem zajmą się teraz posłowie zasiadający w Komisji ds. Petycji. 

Autor petycji: Osoby bezdzietne w sposób naturalny obciążają system

"Osoby bezdzietne, nie przyczyniając się do przyszłego wzrostu podatników i składkowiczów, w sposób naturalny obciążają system, nie kompensując tego partycypacją w jego przyszłym utrzymaniu" - napisał autor petycji. Jego zdaniem zaproponowane rozwiązanie mogłoby m.in. przynieść korzyści finansowe dla systemu emerytalnego oraz zachęcić do posiadania większej liczby dzieci. "Poprawa demografii jest kluczowa dla stabilności systemu emerytalnego opartego na solidarności międzypokoleniowej" - podkreśla autor "bykowego" pomysłu. 

Zobacz wideo Polki chcą rodzić, ale nie mają z kim - Łakomy u Sroczyńskiego [To nie takie proste]

Projekt najprawdopodobniej przepadnie

Projekt ws. rozwiązania na kształt "bykowego" najprawdopodobniej przepadnie na komisji w Sejmie. Tym bardziej, że jego odrzucenie rekomenduje sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS). Eksperci podkreślają m.in., że "nie można się zgodzić z tezą, że osoby, które w wieku 30 lat nie posiadają dzieci 'w sposób naturalny obciążają system'". Zdaniem BEOS, osoby bezdzietne regularnie odprowadzają i wypełniają swoje zobowiązania wobec systemu. "Uwzględnianie długoterminowych konsekwencji nieposiadania dzieci przez konkretnego ubezpieczonego w określonym wieku wydaje się wykraczać poza ramy wspomnianej wyżej umowy międzypokoleniowej"  - pisze Biuro. Eksperci podkreślają także, że propozycje zawarte w petycji stanowią potencjalne naruszenie konstytucyjnej zasady równości - chodzi o nierówne traktowanie obywateli ze względu na stan rodzinny. 

Ile kosztowałoby "bykowe"?

Jeśli propozycja zawarta w petycji weszłaby w życie, to obniżyłaby pensję minimalną, czyli 4 666 zł brutto,  o 455 zł miesięcznie. Przy wynagrodzeniu na poziomie 6 tys. zł "bykowe" wynosiłoby 585 zł. Inaczej mówiąc: z każdego 1000 zł brutto kwota niemal 100 zł byłaby odprowadzana do ZUS-u. Przy pensji na poziomie 12 tys. zł "bykowe" obniżyłoby wypłatę aż o 1 171,20 zł - wyliczał "Fakt". 

Zobacz także: Nadciąga demograficzne tsunami. Więcej w tekście pt. "Przeliczyli nowe dane i postawili prognozę. Polska znika. 'Poniżej 20 mln mieszkańców'"

Źródła:"Fakt", money.pl, "DoRzeczy", RMF24.pl

Więcej o: