- Monitorujemy sytuację - tak potencjalne przejęcie Carrefoura w Polsce przez Jeronimo Martins (właściciela Biedronki) skomentowała dyrektorka finansowa spółki Ana Luisa Virginia, po tym, jak firma zaprezentowała wyniki finansowe. Dodała, że zdaniem Jeronimo Martins w Polsce wciąż są niezagospodarowane części rynku, które firma wolałaby zająć niż zostawić swoim konkurentom.
Ana Luisa Virginia podkreślała ponadto, że UOKiK nie zgodziłby się na przejęcie całego polskiego oddziału Carrefoura, jako że Jeronimo Martins już teraz kontroluje 30 procent naszego rynku. Dyrektorka finansowa spółki odmówiła jednak komentarza, gdy została spytana, czy rozważany jest zakup tylko części aktywów francuskiego detalisty.
Temat przejęcia Carrefoura wypłynął po tym, jak analitycy wskazali spółkę jako jeden z potencjalnych celów dla Jeronimo Martins. Te rozważania z kolei wynikają z celu, jaki postawił spółce nowowybrany w marcu prezes Pedro Soares dos Santos, który chce osiągnąć przychód na poziomie 50 mld euro do 2029 lub 2030 roku. Polska jest natomiast najważniejszym rynkiem dla portugalskiej firmy, podczas gdy Carrefour od lat ma kłopoty i stara się wyjść z naszego kraju.
Aby osiągnąć cele sprzedażowe, Jeronimo Martins planuje zainwestować 1 miliard euro w rynki, na których już zadebiutował - Portugalię, Polskę, Kolumbię oraz Słowację. W pierwszej połowie roku spółka podniosła sprzedaż o 6,7 proc. do 17,4 mld euro. Dzięki temu od początku roku jej akcje wzrosły o 11 proc.
Jeronimo Martins nie przeprowadziło dużego nabycia od niemal dwóch dekad. Przejęcie Carrefoura nie jest zatem przesądzone, szczególnie że Jeronimo Martins jest znane z konserwatywnego podejścia do przejęć i kupowania raczej mniejszych aktywów, szczególnie w naszym kraju. Dlatego też ostatnie duże nabycie firmy to rok 2008, gdy kupiła od Tengelmann Group supermarkety Plus w Portugalii i Polsce za 320 mln euro. Zazwyczaj spółka skupuje sklepy od detalistów, którzy chcą się wycofać lub zamykają biznes na rynkach, gdzie Jeronimo Martins jest już obecne. Ostatni taki przypadek to zakup 75 sklepów w Kolumbii od Colsubsidio. Ana Luisa Virginia podkreślała, że firma działa ostrożnie. - Dotychczas nabywaliśmy jedynie podmioty, które były sensowne dla naszego biznesu. Nie kupujemy, by sprzedawać, a to oznacza, że fuzję i przejęcia wykonujemy raz na jakąś dekadę - mówiła.
Czytaj też: "Carrefour Polska zostanie sprzedany? Nieoficjalnie: Przejmie go były właściciel Żabki".
Źródło: Bloomberg