Donald Trump nakłada cła na Indie. W tle ropa naftowa z Rosji i negocjacje z Władimirem Putinem

Donald Trump nałożył dodatkowe cła na Indie. W ten sposób chce uderzyć także w Rosjan. Biały Dom wydał w tej sprawie oświadczenie.
Prezydent USA Trump organizuje wspólną konferencję prasową z premierem Indii Modim w Białym Domu w Waszyngtonie.
Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

Donald Trump nakłada dodatkowe cła

Stany Zjednoczone nakładają dodatkowe 25-proc. cła na towary importowane z Indii. W sumie kraj ten obciążony jest więc 50-procentowymi taryfami. "Uważam, że rząd Indii obecnie bezpośrednio lub pośrednio importuje ropę naftową Federacji Rosyjskiej" - przekazał prezydent Donald Trump w oświadczeniu opublikowanym przez Biały Dom. Nowe cła mają wejść w życie za 21 dni. Amerykański prezydent zapowiadał ten krok w ostatnich dniach.

Donald Trump ostrzegał Indie

Donald Trump już wcześniej groził, że nałoży na Indie karę, jeśli kraj ten nie wstrzyma importu rosyjskiej ropy. "Indie nie tylko kupują olbrzymie ilości rosyjskiej ropy, ale też z korzyścią sprzedają ją potem na rynku. Nie dbają o to, ile ludzi w Ukrainie zostało zabitych przez rosyjską machinę wojenną" - pisał w mediach społecznościowych. I dlatego - dodał - "znacząco podniosę cła płacone przez Indie Stanom Zjednoczonym".

Zobacz wideo Poszukiwania imigrantów agenci prowadzą tam, gdzie budują oni gospodarkę USA

Indie się nie przejmą?

Indyjscy urzędnicy odpowiedzieli, że nadal będą kupować tanią ropę z Rosji, pomimo groźby kar ze strony prezydenta USA. Indie zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy po inwazji tego kraju na Ukrainę. Dziś Rosja dostarcza Indiom około jednej trzeciej importowanego surowca. I to po bardzo niskich cenach. Najludniejszy kraj świata jest już trzecim największym konsumentem ropy naftowej na świecie. Tempo zużycia w Indiach wciąż szybko rośnie. Szacuje się, że do 2030 roku Indie prześcigną Chiny. To kraj wręcz uzależniony od ropy. A już wcześniej Indie zostały zmuszone do zaprzestania kupowania ropy naftowej z Iranu i Wenezueli po tym, jak Trump zagroził cłami na kraje kupujące z tych państw. 

Fiasko rozmów?

W środę (6 sierpnia) wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff przyjechał do Moskwy i spotkał się z rosyjskimi władzami. W czasie wizyty miało dojść nawet do rozmów z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Donald Trump zapowiadał, że od wyniku tych rozmów zależy, czy nałoży dodatkowe cła, sięgające nawet stu procent, na kraje kupujące od Rosji ropę naftową - chodziło przede wszystkim o Chiny i Indie. Taki krok miałby zahamować rosyjski eksport, ale jednocześnie może zakłócić handel międzynarodowy.

Rosja się nie ugnie?

Do spotkania dochodzi pod koniec ultimatum, które postawił amerykański prezydent Władimirowi Putinowi. Jego termin mija w piątek. W zeszłym tygodniu Donald Trump dał Rosji dziesięć dni na rozpoczęcie negocjacji w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Obserwatorzy uważają, że Rosja prawdopodobnie nie zgodzi się na zawieszenie broni. Nałożenie przez USA dodatkowych ceł na Indie to znak, że rzeczywiście Amerykanie nie wymuszą tego na Rosjanach.

Przeczytaj też: Elon Musk postawił warunek i wygrał. "Albo to, albo odchodzę z Tesli".

Źródła: CNBC, IAR, White House, CNN

Więcej o: