Nadciąga fala zwolnień grupowych w Polsce. Więcej niż podczas pandemii COVID-19

Tylko w pierwszym półroczu 2025 r. zgłoszono potrzebę zwolnienia 80 tys. pracowników. To ponad dwa razy więcej niż w całym 2024 r. Znaczna część zgłoszeń pochodzi z Poczty Polskiej.
Powiatowy urząd pracy w Szczecinie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zwolnienia grupowe. Ministerstwo Rodziny ujawniło dane

W pierwszym półroczu 2025 r. pracodawcy zgłosili potrzebę masowych zwolnień, które obejmą 80 tys. osób - pisze "Dziennik Gazeta Prawna", który powołuje się na dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To więcej niż podczas pandemii COVID-19 w 2020 r. i ponad dwa razy więcej niż w całym 2024 r. W okresie od stycznia do czerwca 2025 r. w ramach grupowych zwolnień pracę straciło ponad 17 tys. osób. To tyle, ile przez całe 12 miesięcy w latach 2021-2023. - Część zwolnień wiąże się z restrukturyzacją przedsiębiorstw nierentownych, wykazujących od lat straty. Część jest skutkiem naturalnych procesów zachodzących na rynku - wyjaśnił cytowany przez "DGP" Szymon Witkowski, ekspert z Pracodawców RP. Dodał, że 20-proc. poziom realizacji zapowiedzianych zwolnień to efekt ustawowych procedur. Oznacza to, że w następnych miesiącach liczba zlikwidowanych stanowisk pracy może się zwiększać.

Masowe zwolnienia. Poczta Polska wiedzie prym

Dane resortu rodziny i pracy wskazują, że zdecydowana większość tegorocznych zgłoszeń (ok. 77 proc.) pochodzi z Poczty Polskiej. 86 proc. zapowiedzi masowych zwolnień dotyczyło zmiany warunków pracy lub płacy. Ministerstwo uspokaja, że jeśli pracownicy zaakceptują nowe warunki, to zapowiedzi zwolnień grupowych w Poczcie Polskiej w tak dużej skali nie zostaną zrealizowane. Resort podkreślił, że "zdecydowana większość zapowiadanych zwolnień najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku" i wskazał na dane, z których wynika, że w 2024 roku pracodawcy zrealizowali 72 proc. planowanych zwolnień, a w pierwszym półroczu było to zaledwie 21 proc.

Eksperci są innego zdania. - Zwolnienia grupowe nie są dokonywane z dnia na dzień, wymagają przeprowadzenia określonych ustawowo procedur. Pracowników można zwolnić najwcześniej 30 dni po powiadomieniu urzędu pracy. Zwolnienia grupowe są realizowane zgodnie z harmonogramem i liczba zwolnionych osób w następnych miesiącach może się znacząco zwiększać - przekonuje Szymon Witkowski. Ministerstwo Pracy wskazało, że pomijając branżę transportową i gospodarkę magazynową, których statystyki "zaburza" Poczta Polska, najwięcej zwolnień grupowych planowanych jest w przetwórstwie przemysłowym.

Zobacz wideo Firmy wciskają pracownikom kit o rozwoju. Nawet na stanowisku kuriera

Zwolnienia w Polsce. Redukcja m.in. w PKP Cargo i Marko Polska

Spółka PKP Cargo do 30 września 2025 r. ma zwolnić 765 pracowników. To efekt braku porozumienia między spółką i związkami zawodowymi. Kolejne 1388 osób w PKP Cargo ma stracić pracę w 2026 r. Niemiecki gigant Henkel ogłosił zamknięcie fabryki w Raciborzu oraz zwolnienie 159 pracowników. W firmie Eko-Okna z Kornic na Śląsku pracę straciło 696 osób. Makro Polska, jedna z największych sieci hurtowni na polskim rynku zapowiedziała likwidację czterech hal w Zabrzu, Rybniku, Toruniu i Słupsku oraz zwolnienie nawet 400 osób w terminie do 30 września 2025 r.

Bezrobocie w Polsce - ile wynosi?

Stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu lipca 2025 r. wyniosła 5,4 proc. - wynika ze wstępnych szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W urzędach pracy zarejestrowanych było 830,6 tys. bezrobotnych. Względem poprzedniego miesiąca miało ono wzrosnąć o 0,2 pkt proc. Oznacza to o 33,7 tys. więcej bezrobotnych niż miesiąc wcześniej i o 65,3 tys. więcej niż przed rokiem.

Więcej o zwolnieniach w Poczcie Polskiej przeczytasz tutaj: "Demolka w Poczcie Polskiej. Związkowcy alarmują w liście do prezydenta. 'To nie redukcja. To destrukcja'".

Źródła:Dziennik Gazeta Prawna, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Więcej o: