Francja może zakazać stref bez dzieci. Uważa je za nietolerancyjne. Chce pomóc rodzicom

Francuzi rozważają zakazanie stref "tylko dla dorosłych". Część polityków uważa, że praktyki niektórych hoteli są wykluczające i niewłaściwe.
Lato (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl

Gorąca debata we Francji ws. hoteli "tylko dla dorosłych"

Hotele oraz restauracje "tylko dla dorosłych" wywołują duże oburzenie we Francji. - Nie możemy budować społeczeństwa, oddzielając dzieci od siebie w taki sam sposób, w jaki niektóre instytucje nie przyjmują psówDzieci nie są kłopotliwymi zwierzętami - grzmiała ministerka ds. rodzin Laurence Rossignol. Uznała to za "instytucjonalizację nietolerancji" i wezwała do parlamentarnej debaty nad zakazem tego typu ograniczeń. W całej Francji 3-5 proc. ze wszystkich hoteli jest "wyłącznie dla dorosłych". 

Francja chce wspierać rodziny z dziećmi 

Przeciwniczką "stref bez dzieci" jest też Sarah El Haïry, rządowa komisarz ds. dzieciństwa. Ona również zapowiedziała walkę z branżą turystyczną. - Ośrodki wypoczynkowe przeznaczone wyłącznie dla dorosłych nie są częścią francuskiej kultury, nie są naszą filozofią i nie są tym, co chcielibyśmy widzieć jako normę w naszym kraju. Nie możemy pozwolić na to, aby w naszym społeczeństwie zakorzeniło się przekonanie, że dzieci nie są mile widziane - mówiła przy okazji ogłaszania programu "Family Choise". To inicjatywa, w ramach której miejsca przyjazne dzieciom zarekomendowane przez rodziców, mogą zostać wyróżnione przez rząd. - Mówimy rodzinom we Francji: "tutaj wasze dzieci mają swoje miejsce". Uczynienie naszych dzieci niewidzialnymi jest formą przemocy wobec nich - tłumaczyła Sarah El Haïry.

Zobacz wideo Jak wypoczywają politycy? Letnie plany prosto z sejmu

Co o tym sądzą Polacy?

Dyskusja, która trwa we Francji, ma miejsce także w Polsce. Z badania Ariadna wynika, że 54 proc. Polaków popiera powstanie miejsc wakacyjnych i noclegowych w Polsce, do których dzieci nie mają wstępu. - Wpisuje się to w szerszy kontekst społecznych przewartościowań związanych z autonomią jednostki, redefinicją roli rodziny i wzrostem znaczenia potrzeb skierowanych na zapewnienie komfortu osobistego (...) Konsumenci poszukują miejsc, gdzie ryzyko pojawienia się bodźców mogących zakłócić ich wypoczynek jest małe - tłumaczy prof. Dominika Maison. Inspektor hotelowy Karol Weber w rozmowie z TVN-em w zeszłym roku podawał, że "spośród ponad trzech tysięcy funkcjonujących w Polsce obiektów, około 30 to hotele dedykowane pełnoletnim gościom lub dla nich przyjazne". 

Przeczytaj też: "Czesi chcą spędzać wakacje w Polsce. Może być ich nawet 800 tys. Rośnie turystyka nad Bałtykiem i nie tylko".

Źródła: The Guardian, Ministre du Travail, de la Santé, des Solidarités et des Familles, TVN, Ariadna

Więcej o: