Autostrada Wielkopolska podniosła opłaty za przejazd trzema płatnymi odcinakami autostrady A2 pomiędzy Nowy Tomyślem a Koninem. Od 11 września 2025 r. kierowcy korzystający z tej trasy zapłacą więcej. Motocykliści będą musieli zapłacić 19 zł, kierowcy samochodów osobowych - 37 zł, busów i samochodów z przyczepką - 63 zł, a ciężarówek - 96 zł. W przypadku kierowców zwykłych osobówek i motocyklistów podwyżka jest nieduża, bo wynosi 1 zł. Natomiast dla kierowców busów opłaty wzrosły o 3 zł, a dla kierowców ciężarówek o 4 zł. Inaczej licząc - to podwyżka od 2 do 20 groszy za kilometr.
"Decyzja ta jest podyktowana koniecznością dostosowania cen do rosnących kosztów utrzymania i rozbudowy infrastruktury drogowej, a także sytuacji makroekonomicznej w kraju" - tłumaczy wyższe ceny spółka. Co ciekawe, to druga podwyżka w tym roku. Ostatni raz cennik za przejazd autostradą podniesiono w marcu. Wtedy tłumaczono, że "rosnące nakłady na inwestycje, obsługa zobowiązań finansowych oraz wzrost kosztów bieżącego utrzymania wpływają na wzrost kosztów operacyjnych", a do tego "obciążeniem jest utrzymujący się wzrost inflacji, wysokie stopy procentowe i wzrost wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, które bezpośrednio przekładają się na koszty finansowania projektów i utrzymania autostrady".
- Stanowczo mówimy nie dla takich podwyżek. Oczywiście ta podwyżka jest zgodna z umową, my tutaj nie kwestionujemy legalności tej podwyżki, natomiast chcieliśmy zasygnalizować częstotliwość oraz skalę tych podwyżek - mówił w rozmowie z TVN-em Szymon Piechowiak, rzecznik prasowy GDDKiA. Istnieje obawa, że wyższe ceny mogą oznaczać przeniesienie części ruchu tranzytowego na drogi wojewódzkie, powiatowe oraz gminne.
Przeciwnikiem płatnych autostrad jest minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który zapowiadał, że chce, by autostrady były bezpłatne. - Dziś niektóre odcinki są bardzo drogie, a inne bezpłatne. Nie możemy tak dzielić Polaków, że kto mieszka na południu, bardzo słono płaci koncesjonariuszowi, a ten, który mieszka lub jedzie na północ, jeździ sobie za friko. Trzeba to ujednolicić - mówił. Dodawał jednak, że "jeszcze nie ma takiej decyzji, bo wiele odcinków jest u koncesjonariuszy". Przypomnijmy bowiem, że wspominany odcinek Nowy Tomyśl-Konin należy do spółki Autostrada Wielkopolska.
Przeczytaj też: Ogromna szansa dla polskiej gospodarki. "Może się nakręcić". Zostanie zmarnowana?
Źródła: Autostrada Wielkopolska, TVN, Polsat News