Fed zdecydował ws. stóp procentowych. Prawdopodobieństwo wynosiło 96 proc.

Maria Mazurek
Bank centralny USA ściął stopy procentowe. Ta decyzja, jeszcze zanim zapadła, wpływała na kurs dolara. Amerykańska waluta osłabiała się wobec złotego do najniższego poziomu od siedmiu lat. A potem wszystko się zmieniło.
Reakcja kursu dolara wobec złotego po decyzji Fed ws. stóp procentowych
Gazeta.pl

Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych spadły. Główna do poziomu 4,00-4,25, czyli została obniżona o 25 punktów bazowych. Tego właśnie eksperci się spodziewali. Według narzędzia FedWatch prawdopodobieństwo takiego cięcia szacowane było na 96 procent. To pierwsza obniżka stóp w USA w tym roku. 

Stopy procentowe w USA w dół. Co z dolarem? 

Fed to największy i najważniejszy bank centralny świata. Jego ruchy są bacznie śledzone nie tylko przez inne banki centralne, ale także przez inwestorów. Jeśli Fed luzuje politykę monetarną (czyli obniża stopy), na rynki (akcji, obligacji i inne) może popłynąć więcej pieniędzy - bo przy niższych stopach koszt ich pozyskania z rynku jest niższy. Ale działania Fed mogą mieć także znaczenie dla firm i osób, które wielkimi inwestorami nie są - bo mają także wpływ na kurs dolara

Zobacz wideo Rosyjscy propagandyści urzeczeni hołdami Trumpa dla Putina

Dolar amerykański przed decyzją Fed się osłabiał. Wczoraj (we wtorek 17 września) kurs euro wobec dolara znalazł się na czteroletnich maksimach. W relacji do złotego zaś dolar spadł najniżej od 2018 roku. Po decyzji ten ruch się pogłębił, dolar osłabił się wobec złotego z 3,59 zł do 3,56 zł. 

Kurs dolara osłabia się wobec złotego po decyzji Fed ws. stóp procentowych
Kurs dolara osłabia się wobec złotego po decyzji Fed ws. stóp procentowychŹródło: stooq.pl

Podobną reakcję widać na notowaniach euro wobec dolara.

Notowania euro wobec dolara amerykańskiego po decyzji Fed ws. stóp procentowych
Notowania euro wobec dolara amerykańskiego po decyzji Fed ws. stóp procentowychźródło: stooq.pl

Zaskakujące prognozy

Skąd taki wyraźny ruch, skoro decyzja jest zgodna z oczekiwaniami? Być może jest powodowana nowymi prognozami Fed. Amerykański bank centralny podniósł prognozy wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych na ten rok i dwa kolejne lata, do tego ściął prognozę inflacji na 2026 i 2027 r. oraz podniósł oczekiwania wobec przyszłorocznej inflacji. W skrócie: spodziewa się, że będzie lepiej niż uważał w czerwcu, kiedy opublikowano poprzednie prognozy. 

Do tego członkowie Fed spodziewają się jeszcze dwóch obniżek pod koniec tego roku, jednej na koniec przyszłego i jednej na koniec 2027 r. - prognozują zatem cykl cięć. 

"Te prognozy FOMC są zaskoczeniem. Czekamy na to, jak Jerome Powell wytłumaczy te prognozy. Rynki czekają z lekkim niepokojem, bo powstało pytanie: co takiego Fed widzi w gospodarce, że tak agresywnie chce stopy obniżać?" - zastanawiał się na X Piotr Kuczyński, analityk Xeliona. Wspomniana konferencja szefa Fed Jerome'a Powella ma zacząć się o 20:30 polskiego czasu. 

Później ruch na parach walutowych z dolarem się uspokoił, wracając do poziomu sprzed decyzji - co było szczególnie widoczne już po rozpoczęciu wystąpienia Powella (o tym piszemy nieco dalej). 

Kto za, kto przeciw? I gdzie tu Donald Trump? 

Za obniżką stóp o 25 punktów bazowych głosowało 10 z 11 członków Komitetu Otwartego Rynku Fed (FOMC, odpowiednik polskiej Rady Polityki Pieniężnej). Tą jedną osobą był Stephen I. Miran, niedawno zatwierdzony w tym gronie i mianowany przez prezydenta Donalda Trumpa. On chciał głębszego cięcia, o 50 punktów. Prezydent Stanów Zjednoczonych od dawna wzywa Fed do wyraźnych obniżek stóp. 

Wygląda to trochę tak, jakby Fed uległ presji Donalda Trumpa (choć oczywiście wcale nie musi tak być). Podczas lipcowego posiedzenia zdarzyło się coś wyjątkowego: dwóch członków FOMC chciało decyzji innej niż większość - większość głosowała za utrzymaniem poziomu stóp bez zmian, a Michelle W. Bowman i Christopher J. Waller chcieli wtedy obniżki o 25 punktów. Był to pierwszy raz od 1993 roku, kiedy więcej niż jeden członek zarządu Fed zagłosował inaczej niż większość (i prezes). I tutaj ważnym kontekstem jest to, że oboje wymienieni zostali mianowani przez prezydenta Trumpa. 

Co powiedział Jerome Powell?

Prezes Fed stwierdził, że mimo że stopa bezrobocia jest ogólnie niska, to jednak lekko się podwyższyła, wzrosły także ryzyka związane z bezrobociem i spowolniło tworzenie nowych miejsc pracy. Głównym czynnikiem tego spowolnienia jest jego zdaniem polityka migracyjna USA (ostatnio wyraźnie zaostrzona). 

Zwrócił też uwagę na to, że z powodu wyższych ceł (znów: polityka administracji Białego Domu) zaczyna być widać wzrost cen niektórych kategorii towarów. Niewykluczone, że te podwyżki doprowadzą do utrwalonej podwyższonej inflacji. - Naszym obowiązkiem jest dopilnowanie, aby jednorazowy wzrost poziomu cen nie przerodził się w trwały problem inflacyjny - powiedział Powell. To z kolei delikatna sugestia przeciwko mocno luźnej polityce monetarnej (czyli przeciwko agresywnym cięciom stóp). Niższe stopy z zasady uważane są za czynnik podbijający inflację. 

Maria Mazurek
Więcej o: