Posłowie PiS zwrócili się w czwartek 16 października do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z pytaniem dotyczącym zapowiedzi kryzysu na rynku pracy, związanego z zagrożeniem dla 77 tys. miejsc pracy w Polsce. - Dzisiaj można odnaleźć informacje o tym, że zwolnienia grupowe dotknęły ponad 85 tys. osób. Redukcje dotyczyły zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego. Najwięcej zwolnień objęło podmioty zależne od państwa, takie jak PKP Cargo czy Poczta Polska. (...) Co więcej, główne czynniki, które przyczyniły się do wzrostu zwolnień w bieżącym roku, to wysokie koszty produkcji, spowolnienie gospodarcze, spadek popytu oraz restrukturyzacje w dużych przedsiębiorstwach. Najbardziej dotknięte branże to przemysł wytwórczy, transport i logistyka - mówiła w Sejmie Ewa Leniart. Zapytała resort rodziny, jakie działania zamierza podjąć, aby ograniczyć negatywne skutki planów zwolnieniowych i czy przewidywane jest wsparcie dla firm zagrożonych redukcjami.
Głos w tej sprawie zabrała wiceszefowa resortu Małgorzata Baranowska. Zwróciła uwagę, że rosnące zapowiedzi zwolnień grupowych są obserwowane od 2023 roku, gdy liczba pracowników zgłoszonych do zwolnienia wzrosła o 46 proc. rok do roku, a w 2024 r. wzrosła o kolejne prawie 22 proc. Baranowska zaznaczyła, że decyzje o zwolnieniach pracowników lub likwidacji zakładów pracy podejmowane są z dużym wyprzedzeniem. - W okresie ośmiu miesięcy bieżącego roku pracodawcy poinformowali powiatowe urzędy pracy o zamiarze zwolnień grupowych ponad 87 tys. pracowników. W tym miejscu należy wyraźnie zaznaczyć, że wśród zapowiadanych zwolnień grupowych ujęte są również sytuacje, gdy pracodawcy planują wręczyć pracownikom wypowiedzenia zmieniające warunki płacy lub pracy, co wynika to z zamiaru przeprowadzeni reorganizacji - dodała.
Poinformowała, że od stycznia do sierpnia 2025 r. pracodawcy zgłosili zamiar wręczenia takich wypowiedzeń w tym roku ponad 58 tys. pracowników. - Co oznacza, że wypowiedzenia zmieniające stanowiły około 66 proc. zapowiedzi zwolnień grupowych - podkreśliła. Następnie Baranowska przekazała, że resort na początku 2025 r. otrzymał informację o zamiarze zwolnienia grupowego prawie 62 tys. pracowników z Poczty Polskiej. - Ponad 53 tys. osób miało otrzymać wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy. Do końca sierpnia Poczta Polska zwolniła 4300 pracowników, co stanowi niecałe 7 proc. liczby, która została zgłoszona do zwolnienia - wyjaśniła.
Z informacji przekazanych przez wiceszefową resortu wynika, że w 2024 r. pracodawcy zwolnili ponad 27 tys. pracowników, co w skali roku oznaczało wzrost o około 56 proc. Baranowska podkreśliła, że "były to zwolnienia zapowiedziane za poprzednich rządów". - W tym roku tempo wzrostu liczby pracowników zwolnionych grupowo wyraźnie zwolniło. Łącznie w okresie ośmiu miesięcy tego roku pracodawcy zwolnili około 20 tys. pracowników. Realizowane w ciągu ośmiu miesięcy zwolnienia grupowe stanowiły niecałe 23 proc. dokonanych w tym czasie zgłoszeń. W analogicznym okresie 2024 r. udział ten wyniósł prawie 66 proc., a w całym 2022 r.: 88 proc. - podała wiceszefowa MRPiPS.
Wyjaśniła, że zwolnienia wynikają m.in. z ograniczenia produkcji z powodu wysokich kosztów energii, restrukturyzacji zakładów pracy, wdrażania automatyzacji czy likwidacji oddziałów zagranicznych firm w związku z optymalizacją działalności. W tym roku najwięcej pracowników zwolniono grupowo w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Łodzi. Ponadto we wrześniu 2025 r. 29 zakładów pracy zgłosiło zamiar zwolnienia. To o ponad 42 proc. mniej niż rok temu.
We wrześniu nieznacznie wzrósł Barometr Ofert Pracy, który przygotowuje Katedra Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Wskazuje on na zmiany liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o zatrudnieniu. Spośród szerokich grup zawodowych wrześniowy niewielki wzrost liczby ogłoszonych ofert pracy zaobserwowano wszędzie, ale tendencje są różne. Jak czytamy w komunikacie BIEC, relatywnie najwięcej ofert przybyło dla pracowników fizycznych (pierwszy wzrost po pięciu miesiącach spadków). Tymczasem w grupie zawodów wymagających wykształcenia w naukach ścisłych lub inżynieryjnych liczba ogłaszanych ofert pracy wzrasta dziesiąty miesiąc z rzędu.
"Choć w samym wrześniu wakatów ukazało się więcej niż przed rokiem, ze względu na głębokie ubiegłoroczne spadki oraz niską aktywność pracodawców, z perspektywy historycznej ogłoszeń zatrudnienia nadal jest stosunkowo mało" - podkreśla Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Tymczasem w grupie zawodów wymagających wykształcenia w naukach społecznych lub prawnych oraz w usługach, wrześniowy wzrost był minimalny. W obu przypadkach liczba publikowanych ofert pracy od dłuższego czasu nie zmienia się znacząco. W usługach jest lekka tendencja do wzrostu, a w zawodach związanych z naukami społecznymi i prawnymi tendencja jest spadkowa.