Gigant zwalnia w swojej kolebce. Jest problem z elektrykami

Ogromne zwolnienia w General Motors, jednym ze światowych potentatów w branży motoryzacyjnej. Powodem jest specyfika rynku pojazdów elektrycznych oraz przewidywany spadek popytu.
logo General Motors
Fot. REUTERS/Rebecca Cook

Ogromne zwolnienia w General Motors

W środę, 29 października General Motors potwierdził zwolnienie około 1700 pracowników. W zakładzie pojazdów elektrycznych w Detroit (stan Michigan, główna siedziba firmy) pracę straciło 1200 osób. W fabryce ogniw akumulatorowych Ultium Cells w Ohio było to natomiast 550 pracowników. W Ohio przeprowadzono też 850 tymczasowych zwolnień, a kolejne 700 jest planowane w zakładzie Ultium Cells w Tennessee. W ramach restrukturyzacji redukcja etatów dotknie także ponad 200 pracowników (głównie inżynierów) w należącym do GM globalnym campusie technologicznym w obszarze metropolitalnym Detroit.

Spowolnienie rynku pojazdów elektrycznych

Przedsiębiorstwo twierdzi, że zwolnienia mają związek ze spowolnieniem na rynku pojazdów elektrycznych. "W odpowiedzi na wolniejsze tempo wdrażania pojazdów elektrycznych w najbliższym czasie i zmieniające się otoczenie regulacyjne, General Motors dostosowuje zdolność produkcyjną pojazdów elektrycznych" - poinformowano w oświadczeniu. Firma jednak wyraźnie zaznacza, że nadal pozostaje zaangażowana w działalność produkcyjną na terenie USA i stara się zwiększyć odporność na zmiany w branży.

Zobacz wideo

Wstrzymanie produkcji od stycznia

Zwolnienia tymczasowe mają związek ze wstrzymaniem produkcji ogniw akumulatorowych w fabrykach w Ohio i Tennessee. Od stycznia 2026 roku zakłady przestaną pracować, jednak GM liczy na wznowienie produkcji w połowie przyszłego roku. W trakcie przerwy ma zostać przeprowadzona modernizacja obiektów.

Trudności na rynku elektryków

Od października wycofano ulgi podatkowe na nowe pojazdy elektryczne w wysokości 7500 dolarów (oraz 4000 dol. na używane), co zgodnie z przewidywaniami ekspertów mocno odbije się na rynku. W III kwartale sprzedaż wzrosła do rekordowych poziomów, a GM informował o dwukrotnym wzroście sprzedaży elektryków. Jednak brak dopłat spowoduje najprawdopodobniej znaczny spadek popytu.

Obecnie przedsiębiorstwo dokonuje ponownej oceny swoich możliwości w segmencie pojazdów elektrycznych, a w związku z niezrealizowaną strategią firma poniosła stratę w wysokości 1,6 miliarda dolarów. Nie zamierza jednak rezygnować z elektryków. - Nadal wierzymy, że pojazdy elektryczne mają przed sobą przyszłość i mamy świetne portfolio, aby być konkurencyjnym, ale mamy pewne zmiany strukturalne, które musimy wprowadzić, aby upewnić się, że obniżymy koszty produkcji tych pojazdów - wyjaśnił w wywiadzie dla CNBC dyrektor finansowy Paul Jacobson.

Czytaj też:Chińska fabryka samochodów elektrycznych w Polsce? Nawet 30 tys. miejsc pracy. "Moment decyzyjny"

Źródło:CNBC

Więcej o: