Skandal ws. wielkiej umowy handlowej. "Przepychana kolanem. Nikt się tego nie spodziewał"

Europosłowie są oburzeni sposobem prac nad umową z krajami Mercosuru. Procedura zdecydowanie przyspieszyła. We wtorek na sesji w Strasburgu ma być poddany pod głosowanie wniosek o nadanie trybu pilnego procedurze zatwierdzania umowy handlowej.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Fot. REUTERS/Adriano Machado

Zamieszanie ws. umowy z krajami Mercosuru

W poniedziałek przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola na otwarciu sesji w Strasburgu ogłosiła, że wniosek będzie jednak głosowany. Deputowani nie kryli oburzenia. - To jest absolutny skandal i nieporozumienie. To jest łamanie jakichkolwiek standardów, dobrych obyczajów, a nawet regulaminu, tylko po to, żeby kolanem przepchnąć umowę z krajami Mercosur. Nikt nie spodziewał się tego, że w takich okolicznościach, takich emocjach i przy kontrowersjach związanych z tą umową, w Parlamencie Europejskim ktokolwiek zgodzi się na to, aby z pogwałceniem standardów w ten sposób pracować nad tą umową - skomentował europoseł Krzysztof Hetman w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką. To właśnie deputowany PSL-u był inicjatorem wniosku o zaskarżeniu umowy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, ale został on odrzucony.

Ursula von der Leyen chce polecieć do Brazylii z podpisaną umową

Służby prawne informowały wcześniej, że nie można zaskarżyć umowy, skoro jeszcze nie została ona przyjęta przez państwa członkowskie. A te mają się zająć umową w grudniu. To zbiega się w czasie także ze szczytem Mercosuru, który zaplanowano na 20 grudnia w Brazylii. Na ten szczyt przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chce pojechać z podpisaną umową. Dlatego wywiera presję na przyjęcie jej w trybie pilnym. Najpierw chodzi o klauzule i tzw. bezpieczniki, które będą chronić rolników przed napływem taniej żywności z Ameryki Łacińskiej, a później o całą umowę.

Zobacz wideo Mercosur wzbudza coraz większe emocje. Rolnicy wyszli na ulice

Na klauzulach ochronnych bardzo zależy Francji, która jeszcze się waha, ale jeśli zostaną one zaakceptowane, to Paryż ma poprzeć porozumienie. Polski rząd już dawno podkreślał, że jest przeciwko umowie, ale sam, a nawet przy wsparciu mniejszych krajów, nie zdoła jej zablokować. Potrzebna jest Francja. Z kolei po drugiej stronie są Niemcy, które nie mają tak prężnego rolnictwa. Mają za to silny przemysł, a w jego ekspansji szukają szansy na rozwój.

Wniosek o skierowanie umowy do TSUE odrzucony

Pod wnioskiem o skierowanie umowy z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podpisało się ponad 140 europosłów. Pozwoliłby to na jakiś czas przyblokować umowę z blokiem Mercosur oraz wynegocjować lepsze warunki, o czym mówił wcześniej minister rolnictwa Stefan Krajewski. Jednak wniosek grupy europosłów o zaskarżenie umowy handlowej z krajami Mercosuru do TSUE został odrzucony przez administrację Parlamentu Europejskiego. Polska jest w grupie przeciwników tej umowy, bo obawia się zalania rynku tanimi produktami z krajów Mercosuru i negatywnych skutków dla rolników.

Więcej o: