Nawrocki chce, żeby Polska była hubem gazowym. "Poczyniłem ustalenia z Trumpem"

W Ostrzyhomiu koło Budapesztu zakończył się szczyt przywódców Grupy Wyszehradzkiej. Uczestniczył w nim Karol Nawrocki. Zdaniem prezydenta Polska, jako kraj z dostępem do morza, mogłaby dostarczać krajom Grupy gaz z USA. Nawrocki przekazał, że poczynił już w tej sprawie "wstępne ustalenia z Donaldem Trumpem".
Prezydent Karol Nawrocki
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki uważa, że kraje Grupy Wyszehradzkiej powinny ze sobą ściślej współpracować w zakresie dostaw surowców, w tym także w budowaniu połączeń energetycznych i gazowych. - Niepodległość energetyczna jest wyrazem suwerenności każdego z naszych państw - mówił prezydent cytowany przez Polską Agencję Prasową

Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"

Polska gazowym hubem? Nawrocki: Poczyniłem wstępne ustalenia z Trumpem

Karol Nawrocki przekazał także m.in., że rozmawiał ze swoimi odpowiednikami z Czech, Słowacji i Węgier o współpracy państw regionu "w zakresie dostarczania przez Polskę gazu ze Stanów Zjednoczonych". Zdaniem prezydenta "Polska może być hubem dla naszego regionu". Jak dodał, poczynił już w tej sprawie "wstępne ustalenia z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem". 

Nawrocki odwołał spotkanie z Orbanem

Przypomnijmy, że kilka dni temu premier Węgier Viktor Orban poleciał na spotkanie z Władimirem Putinem, a Karol Nawrocki w ostatniej chwili odwołał rozmowy w cztery oczy z węgierskim premierem i prezydentem. - Przekonanie, że wojna na Ukrainie, jest konfliktem wyłącznie pomiędzy Rosją a Ukrainą, jest oczywiście mrzonką - oświadczył po spotkaniu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej Karol Nawrocki, cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową. 

"Nie ma alternatywy dla ścisłej współpracy Grupy Wyszehradzkiej"

- Jeśli chcemy, aby nasz region był jednym z najbezpieczniejszych i konkurencyjnych regionów świata to nie ma alternatywy dla ścisłej współpracy Grupy Wyszehradzkiej - powiedział z kolei prezydent Węgier Tamas Sulyok. Nie powiedział on absolutnie nic w sprawie gestu polskiego prezydenta. Informacyjna Agencja Radiowa podkreśla, że węgierskiemu prezydentowi nie można mu było też zadać żadnego pytania. Do budynku gdzie obradowali prezydenci, wpuszczono jedynie po pięciu operatorów kamer z każdego kraju.

Więcej o: