Rada Polityki Pieniężnej postanowiła pozostawić stopy procentowe bez zmian. To oznacza, że główna stopa nadal będzie wynosić 4 proc. Nie jest to zaskakująca decyzja, bo takiej właśnie spodziewała się większość ekonomistów. Sugerował ją zresztą sam prezes NBP Adam Glapiński, a także wielu członków RPP.
Rada nie ścięła stóp pomimo, że już po poprzednim, grudniowym posiedzeniu Rady, poznaliśmy najnowszy (na razie wstępny, tzw. szybki) odczyt inflacji od GUS. W ubiegłym miesiącu spadła ona do 2,4 proc., nieco mocniej od oczekiwań. To poniżej celu NBP, wynoszącego 2,5 proc. (z możliwymi odchyleniami o 1 punkt procentowy w obie strony, akceptowalny zakres wahań to zatem 1,5-3,5 proc.). Na marginesie: jutro poznamy już pełny raport o inflacji, ze szczegółowym rozbiciem zmian cen w różnych kategoriach towarów i usług. Przed miesiącem ten drugi odczyt zrewidował w górę wstępne szacunki (czyli do 2,5 z 2,4 proc.).
Kluczowa teraz jest odpowiedź na pytanie: co dalej? Większość zespołów ekonomicznych widzi jeszcze przestrzeń dla dalszych obniżek stóp procentowych, choć nie wszyscy postrzegają tę przestrzeń jako dużą (podobnie zresztą jak sami członkowie RPP). Przeważają oczekiwania łącznych cięć sięgających 50 punktów bazowych w tym roku, które powinny zostać zaordynowane raczej w pierwszej połowie roku. Tyle że najbliższe - według oczekiwań ekspertów - możemy zobaczyć dopiero w marcu (kiedy RPP dostanie nową projekcję inflacji) albo nawet po pierwszym kwartale. Kluczowe tutaj będzie to, co jutro (w czwartek 15 stycznia) usłyszmy od prezesa NBP Adama Glapińskiego na jego comiesięcznej konferencji prasowej.
W zeszłym roku Rada Polityki Pieniężnej obniżała stopy procentowe sześciokrotnie. Najpierw w maju, o 50 punktów bazowych, następnie zrobiła sobie krótką przerwę. W lipcu stopy spadły o 25 pb, w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego RPP, ale od września stopy spadały już w każdym miesiącu, aż do końca roku. Łącznie w 2025 r. Rada obniżyła je 175 punktów bazowych.
Pierwsze decyzyjne posiedzenie Rady w tym roku jest zarazem pierwszym, w którym uczestniczy Marcin Zarzecki. To nowy członek RPP, prezydent Karol Nawrocki powołał go na stanowisko 22 grudnia ubiegłego roku. Zarzecki w latach 2019-2024 był prezesem Polskiej Fundacji Narodowej, a od 2024 roku pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej - instytucji, której szefował prezydent Nawrocki, zanim objął urząd. Nie wiadomo na ten moment, jakie poglądy na temat polityki monetarnej ma nowy członek RPP. A co w ostatnim czasie mówili inni? O tym nieco więcej piszemy w tym tekście: Stopy procentowe pierwszy raz w tym roku. "Zapowiada się coraz ciekawiej".