Wojsko Polskie ma liczyć 500 tys. żołnierzy. Ujawniono plany na 15 lat. To będzie rewolucja

Polska armia rozpoczęła wdrażanie nowego planu rozwoju. To dokument o znaczeniu strategicznym, który określa kierunki przekształceń Wojska Polskiego w perspektywie kolejnych 15 lat, poinformował w piątek Sztab Generalny. Zakłada m.in. wzrost liczby żołnierzy.
Wojsko (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

Płk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego poinformował, że "Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej rozpoczęły wdrażanie nowego planu rozwoju - dokumentu o znaczeniu strategicznym, który określa kierunki przekształceń Wojska Polskiego". Ten plan opiera się na dwóch niejawnych dokumentach.

Ilu żołnierzy ma mieć Polska?

Poprzednia wersja obejmowała lata 2021-2035 i została przyjęta w 2019 r. Siły Zbrojne podają, że "nowy plan uwzględnia bieżące i prognozowane zagrożenia, w szczególności wynikające z agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej, a także doświadczenia płynące z wojny w Ukrainie". Podstawowym założeniem tego planu jest koncepcja "jakości zwielokrotnianej ilością", czyli rozwój liczebny przy jednoczesnym zwiększeniu jakości potencjału osobowego. Celem jest osiągnięcie armii, liczącej 500 tys. żołnierzy w 2039 roku. Wlicza się w to 300 tys. w ramach czynnej służby wojskowej oraz 200 tys. w rezerwach, w tym nowo utworzonej rezerwy wysokiej gotowości.

W komunikacie wydanym przez wojsko czytamy też, że "przewiduje się również budowę i utrzymanie odpowiedniej liczby wykwalifikowanych rezerw osobowych - kluczowego czynnika odstraszania i długotrwałej obrony w przypadku konfliktu wysokiej intensywności, co potwierdziła wojna w Ukrainie. Priorytetem będzie poprawa jakości szkolenia, zwiększenie jego intensywności oraz wdrożenie nowego systemu utrzymania gotowości bojowej rezerw".

Zobacz wideo Premier Tusk chce zwiększyć armię poprzez jej... zmniejszenie

Ustalono nowe priorytety dla polskiej armii

Wojsko ma się przygotowywać do obrony lądowej, morskiej, powietrznej, kosmicznej i cyberprzestrzeni, a także działać w środowiskach operacyjnych, takich jak przestrzeń informacyjna czy spektrum elektromagnetyczne. Priorytetem jest powstanie skutecznych systemów rażenia zdolnych do neutralizacji punktów ciężkości przeciwnika i przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Elementem tego jest rozwój zintegrowanej obrony przeciwrakietowej, przeciwlotniczej i przeciwdronowej. Dominacja w powietrzu jest jednym z ważniejszych założeń. Zwłaszcza drony mają być dla wojska kluczowe. 

Przyjęty dokument zakłada "szerokie wdrażanie systemów bezzałogowych i autonomicznych - dronizacja i robotyzacja obejmie wszystkie rodzaje wojsk, domeny i funkcje bojowe: rozpoznanie, wsparcie decyzyjne, rażenie oraz zabezpieczenie logistyczne, na wszystkich szczeblach - strategicznym, operacyjnym i taktycznym". Wojsko chce też postawić na sztuczną inteligencję, wspierającą procesy analityczne, planistyczne, zarządcze i dowodzenie. "To daje przewagę informacyjną i decyzyjną nad potencjalnym przeciwnikiem" - czytamy.

Czym jest przyjęta strategia?

"Przyjęcie planu na lata 2025-2039 stanowi kluczowy krok w długofalowej transformacji Wojska Polskiego oraz budowie nowoczesnych, licznych i technologicznie zaawansowanych sił zbrojnych, zdolnych do skutecznego odstraszania, a w razie konieczności - do przeprowadzenia zwycięskiej operacji obronnej" - czytamy w komunikacie wydanym przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej. Dokument został opracowany w Sztabie Generalnym zgodnie z zasadami planowania obronnego NATO. Jednogłośnie przyjęła go Komisja Obrony Narodowej. Podpis pod nim złożył także minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Przeczytaj też: Chiny mają nas podanych na tacy? "To nowa ropa". Polska szczególnie zagrożona.

Więcej o: