Od marca 2026 roku zmienią się przepisy dotyczące pobytu Ukraińców w Polsce. Obywatele tego państwa będą objęci ogólnymi zasadami dla cudzoziemców. Część wypracowanych po wybuchu wojny w Ukrainie rozwiązań zostanie przeniesiona do ustawy o ochronie cudzoziemców. Chodzi między innymi o przyznawanie numeru PESEL.
Aby legalnie pozostać w Polsce, Ukraińcy będą musieli uzyskać numer PESEL ze statusem UKR i spełnić standardowe warunki pobytowe. Prawo pobytu ma być przyznawane na trzy lata. Zmiany zakładają, że opieka zdrowotna będzie udzielana jedynie małoletnim, osobom pracującym lub zamieszkującym ośrodki zbiorowego zakwaterowania. Osoby, które nie pracują, będą podlegały opiece medycznej w takim zakresie, jak inni niepracujący cudzoziemcy, którzy przebywają w Polsce. Wypłata świadczenia 800 plus wciąż będzie powiązana z aktywnością rodzica na rynku pracy.
- Po prawie czterech latach sytuacja jest stabilniejsza. Większość osób, które przebywa na terytorium Polski, pracuje. Ich dzieci uczęszczają do szkół. Dlatego można już wygaszać te nadzwyczajne przepisy i przejść z rozwiązań tymczasowych do rozwiązań systemowych - tłumaczył kilka dni temu rzecznik rządu Adam Szłapka.
W ustawie wprowadzono także przepisy przejściowe. Chodzi m.in. o: dokończenie wypłat świadczeń rodzinnych, rozliczenie środków przekazanych samorządom, utrzymanie ważności wiz i dokumentów pobytowych do 4 marca przyszłego roku. Ponadto do końca roku szkolnego 2025/2026 zachowane zostaną m.in.: dodatkowe lekcje języka polskiego, oddziały przygotowawcze w szkołach oraz uproszczone zasady zatrudniania nauczycieli i asystentów międzykulturowych.
O zagrożeniach wiążących się z wycofaniem specustawy alarmowali pracodawcy. Konfederacja Lewiatan wskazywała, że "pierwotnie planowane ograniczenie uproszczonej procedury zatrudniania obywateli Ukrainy na podstawie powiadomień mogło sparaliżować rynek pracy". Ostatecznie uwzględniono wspomniane wyżej przepisy przejściowe, zgodne z postulatami, które zgłaszali pracodawcy. - Wszyscy sobie zdajemy sprawę, jak ważną rolę dla naszego rynku pracy pełnią osoby, które przyjechały do Polski z Ukrainy. To w tych rozwiązaniach jest brane pod uwagę. Na pewno nie należy się spodziewać żadnych turbulencji z punktu widzenia rynku pracy i naszych przedsiębiorców. Wszystkie interesy zostaną na pewno zachowane - podkreślał niedawno rzecznik rządu.
Z raportu agencji zatrudnienia Smart Solutions HR wynika m.in., że pracownicy z Ukrainy od lat stanowią filar polskiego rynku pracy, a dla wielu firm zatrudniających cudzoziemców są podstawą stabilności operacyjnej. Z danych GUS wynika, że Ukraińcy są najliczniejszą grupą obcokrajowców wykonujących prace w Polsce. Według stanu na 31 lipca 2025 r. było ich 741 tys. (+5,7 proc. rok do roku). Obywatele Ukrainy stanowili 67 proc. ogólnej liczby cudzoziemców (-0,3 pkt proc. rok do roku). Eksperci dowodzą, że "tak silna koncentracja na jednym kierunku rekrutacyjnym może stać się strategiczną pułapką i źródłem poważnego ryzyka biznesowego". Zwłaszcza w kontekście najnowszych zmian legislacyjnych. Tym samym coraz większego znaczenia nabiera dywersyfikacja rekrutacji i sięganie po kandydatów do pracy w Polsce także z innych regionów świata.