Orlen wprowadza swoisty okres przejściowy dla swoich klientów-przedsiębiorców. Ilona Kachnierz, kierownik zespołu prasowego płockiego koncernu, poinformowała w rozmowie z PAP Biznes, że po 1 lutego, kiedy to ma zacząć obowiązywać KSeF, faktury będą wystawiane tak jak dotychczas i "taki stan rzeczy pozostanie utrzymany przynajmniej do 1 kwietnia 2026 roku". Jak dodała, chodzi o zapewnienie klientom większego komfortu i "okres przejściowy, który pozwoli na lepsze przygotowanie i pełne wdrożenie nowych zasad wystawiania i odbierania faktur".
"Dziękuję za rozsądek, wsłuchanie się w głosy klientów i zmianę wcześniej podjętej, błędnej decyzji. Przedsiębiorcy, którzy mają czas do 1.04.26, aby wejść w KSEF, mogą po 1.02.26 spokojnie dalej tankować na Orlenie" - skomentował na X Adam Abramowicz, prezes Rady Przedsiębiorców. Przypomnijmy, że w połowie stycznia Orlen ogłosił, że kończy z wystawianiem papierowych faktur VAT dla firm przy tankowaniu. Będą zapisane w systemie KSeF i to tam muszą logować się przedsiębiorcy. Do systemu w początkowym okresie miały trafiać faktury B2B dopiero powyżej 450 zł.
KSeF służy do wystawiania, przesyłania i przechowywania faktur. Nowe rozwiązania będą wchodzić etapami. Na początku, od 1 lutego, Krajowy System e-Faktur będzie dotyczył firm, których obrót w 2024 roku przekroczył 200 milionów złotych. Z kolei mniejsze przedsiębiorstwa zostaną objęte obowiązkiem przystąpienia do systemu od 1 kwietnia. Minister finansów Andrzej Domański w radiowej Jedynce podkreślał, że KSeF to "poważna zmiana systemowa", nad którą prace trwały od wielu lat.
- PiS przygotował rozwiązania, które w mojej opinii stanowił minę pod system finansów państwa. Wydolność systemu, który zostawił nam poprzedni rząd, wynosiła dosłownie kilka procent tego, co potrzeba do sprawnego funkcjonowania. Przeprowadziliśmy chyba największe konsultacje w historii Ministerstwa Finansów z przedsiębiorcami, uwzględniliśmy ok. 98 proc. uwag zgłoszonych przez polskie firmy - wyjaśniał minister Domański. Informował także, że w 2026 roku nie będzie kar związanych z KSeF. - To jest rok, w którym wspólnie z dużymi, średnimi i małymi firmami będziemy wciąż w pewien sposób pracować nad tym systemem. Każdy potrzebuje czasu na dostosowanie - dodał szef resortu finansów.
W sieci od jakiegoś czasu toczy się ostra dyskusja na temat KSeF i obaw dotyczących tego, czy nie będziemy mieli do czynienia z Polskim Ładem 2.0. i chaosu, który wywołała reforma podatkowa wprowadzona przez rząd Mateusza Morawieckiego. Maciej Hadas, doradca podatkowy w Grant Thornton, podkreśla w rozmowie z Next.gazeta.pl. m.in., że "nie ma najmniejszego powodu, aby porównywać reformę KSeF do Polskiego Ładu, to są dwie zupełnie różne rzeczy. - Polski Ład był autorskim pomysłem premiera Morawieckiego i PiS-u, próbą reformowania podatków "na skróty", co okazało się wielkim błędem. Wtedy nie konsultowano projektów społecznie. Zdarzało się, że rano ustawę uchwalano, w nocy prezydent ją podpisywał, a następnego dnia była ogłoszona w Dzienniku Ustaw z przekazem: "i weź się człowieku tym zajmij" - mówi ekspert.
- Jak to zwykle bywa przy tego typu dużych reformach, mamy przedsiębiorców, którzy są przygotowani bardzo dobrze, i takich, którzy przygotowani nie są. Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że przeważnie duże firmy i korporacje dysponowały odpowiednimi środkami oraz czasem, by przygotować się właściwie. Te przygotowania zaczęły się u nich dużo wcześniej - dodaje Maciej Hadas.