Orban stawia ultimatum Ukrainie. "Podejmiemy środki zaradcze"

Węgry zdecydowały się pójść w ślady Słowacji i zaostrzyły swoją retorykę wobec Ukrainy. W ten sposób chcą wymusić odblokowanie przepływu ropy rurociągiem "Przyjaźń". Premier Viktor Orban napisał o "podjęciu niezbędnych środków zaradczych".
Viktor Orban
Fot. REUTERS/Alex Brandon

"Nie będziemy stać bezczynnie, gdy rurociąg naftowy Przyjaźni zostanie zamknięty. Zabezpieczymy zapasy paliwa dla Węgier i podejmiemy niezbędne środki zaradcze, dopóki nie zostaną wznowione dostawy" - napisał premier Węgier na X. Równocześnie wymienił wspomniane środki zaradcze. To brak dostaw oleju napędowego z Węgier na Ukrainę, odmowa jakiejkolwiek pożyczki wojskowej dla Ukrainy, a także brak poparcia dla 20. pakietu unijnych sankcji na Rosję.

Blokada 20 pakietu unijnych sankcji

O blokadzie kolejnego pakietu sankcji, który miał zostać przyjęty 24 lutego, wspomniał również węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Jak poinformował na X "Dopóki Ukraina nie wznowi tranzytu ropy do Węgier i Słowacji przez rurociąg Przyjaźń, nie pozwolimy, by decyzje ważne dla Kijowa były realizowane".

Zobacz wideo W USA chcą wyciągnąć Polskę, Włochy, Austrię i Węgry z UE

Słowacja też stawia ultimatum

Dzień wcześniej na podobne ultimatum zdecydowała się Słowacja. "Jeśli w poniedziałek prezydent Ukrainy nie wznowi dostaw ropy na Słowację, tego samego dnia poproszę odpowiednie słowackie firmy o zatrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej na Ukrainę" - napisał w poście na Facebooku słowacki premier Robert Fico. Dodał też, że zachowanie prezydenta Zełenskiego jest "niedopuszczalne", szczególnie że Słowacja od początku wojny pomaga Ukrainie.

Rurociąg wciąż nieaktywny

Ropociąg "Przyjaźń" został uszkodzony w rosyjskich atakach z 27 stycznia. Kijów twierdzi, że prace nad przywróceniem dostaw i sprawności infrastruktury wciąż trwają i że na bieżąco jest informowana Komisja Europejska, a także Budapeszt i Bratysława. "Ukraina odrzuca i potępia ultimatum i szantaż rządów Węgier i Słowacji w sprawie dostaw energii między naszymi krajami" - napisało MSZ Ukrainy w sobotę, 21 lutego. Wspomniano również, że działania obydwu państw są "prowokacyjne i nieodpowiedzialne", szczególnie w trakcie masowych ataków Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

Wyjaśniono, że w ten sposób rządy Węgier i Słowacji działają na korzyść agresora i "szkodzą własnym firmom energetycznym, które dostarczają energię na zasadach komercyjnych". "Prace naprawcze w zakresie bezpieczeństwa i stabilizacji trwają pomimo codziennych zagrożeń nowymi atakami rakietowymi. Ukraina zaproponowała również alternatywne sposoby rozwiązania problemu dostaw ropy naftowej - innej niż rosyjska - do tych krajów" - powiadomiło ministerstwo.

Czytaj też: Premier Słowacji grozi Ukrainie. "Niedopuszczalne zachowanie prezydenta Zełenskiego"

Więcej o: