Problem spadającej liczby kandydatów trwa od 2017 r. Przy średniej zdawalności egzaminu na poziomie od 75 do 80 proc. w tym roku uprawnienia komornicze uzyska nieco ponad 70 osób. Jednocześnie z zawodu odchodzi rocznie kilkudziesięciu komorników osiągających wiek emerytalny.
Na pierwszym roku aplikacji komorniczej kształci się obecnie zaledwie 45 osób. "Rzeczpospolita" wylicza, że w apelacji rzeszowskiej nie ma ani jednego aplikanta na pierwszym i drugim roku. W apelacji poznańskiej jest to 1 osoba, a w łódzkiej i gdańskiej – po 2 osoby.
Głównym powodem braku chętnych do zawodu są kwestie finansowe. Opłaty stałe nie były waloryzowane od 2019 r., a ustalono je według realiów ekonomicznych z 2017 r. Gdyby zachowano dawną formułę, w której opłata minimalna była równa 1/10 przeciętnego wynagrodzenia, dziś wynosiłaby ona 750 zł. Obecnie jest to zaledwie 150 zł.
W obliczu coraz wyższych kosztów prowadzenia kancelarii, utrzymania systemów teleinformatycznych oraz zatrudnienia pracowników biurowych zamrożone od lat stawki przestały wystarczać na pokrycie bieżących wydatków operacyjnych.
Kolejnym powodem jest zła opinia o komornikach w społeczeństwie. Robert Damski, członek Krajowej Rady Komorniczej, wskazuje na łamach "Rz", że społeczeństwo nie rozumie roli komornika. Obraz medialny nie służy popularyzacji tego zawodu, a do opinii publicznej najczęściej docierają informacje o zajęciach majątku.
Tymczasem sprawnie działający system egzekucji to podstawa bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Przedsiębiorcy, którzy nie mogą wyegzekwować należności, tracą płynność finansową. Z kolei banki w takiej sytuacji wyżej wyceniają ryzyko kredytowe.
Komornicy apelują o pilne zmiany w przepisach. Przedstawiciele samorządu spotkali się w tej sprawie z przedstawicielami rządu.
– Podczas niedawnego spotkania z przedstawicielami samorządu minister Waldemar Żurek zapewniał, że dostrzega problem, który może skutkować nawet pojawieniem się białych plam na mapie dostępu do komornika. Dlatego polecił przyspieszyć prace legislacyjne nad zmianą ustawy o komornikach sądowych oraz o kosztach komorniczych – czytamy w dzienniku.