Iran zatrzymał w środę (22 kwietnia) dwa statki w cieśninie Ormuz i eskortował je do swoich portów - podaje Agencja Reutera. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej stwierdził, że jednostki Epaminondas pod banderą Liberii oraz MSC Francesca pod banderą Panamy miały wpłynąć do cieśniny bez wymaganych zezwoleń i manipulować systemami nawigacyjnymi.
Natomiast trzeci statek - kontenerowiec - został ostrzelany, ale jednostka nie została uszkodzona i wznowiła żeglugę.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt oceniła w rozmowie z Fox News, że zajęcie dwóch statków nie naruszyło zawieszenia broni między USA i Iranem, ponieważ nie należą one ani do Stanów Zjednoczonych, ani Izraela. Stwierdziła natomiast, że Iran dopuścił się "aktu piractwa".
Iran wzmacnia swoją kontrolę nad cieśniną Ormuz, w czasie gdy Donald Trump zgodził się na przedłużenie zawieszenia broni. Amerykański prezydent tłumaczył we wtorek (21 kwietnia), że decyzję w tej kwestii podjął na prośbę władz Pakistanu, które są mediatorem w konflikcie między USA a Iranem.
Trump nie wyznaczył żadnego konkretnego terminu, ale wyjaśniał, że zawieszenie broni ma obowiązywać do czasu złożenia przez Iran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia negocjacji na ten temat. Jednocześnie Stany Zjednoczone utrzymują blokadę morską Iranu.
Z kolei irańskie władze nie potwierdziły przedłużenia zawieszenia broni i wzywają Stany Zjednoczone do zniesienia blokady. "Nie osiągnęliście swoich celów poprzez agresję militarną i nie osiągniecie ich również poprzez zastraszanie. Jedynym sposobem jest uznanie praw narodu irańskiego" - napisał w serwisie społecznościowym X przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator, Mohammad Baqer Qalibaf.
W środę siły zbrojne USA powiadomiły, że do tej pory nakazały ponad 30 statkom zawrócenie lub powrót do portu w ramach blokady Iranu. Amerykańskie wojsko przechwyciło również co najmniej trzy tankowce pływające pod banderą Iranu na wodach azjatyckich, tj, w rejonie Indii, Malezji i Sri Lanki - podaje Agencja Reutera.
Cieśnina Ormuz od tygodni pozostaje zablokowana, co obciąża gospodarki na całym świecie i podnosi ceny ropy naftowej. W czwartek (23 kwietnia) po godz. 9:20 rano europejska ropa Brent kosztuje 103,60 dolara za baryłkę (+1,64 proc.). Natomiast amerykańska ropa WTI kosztuje 94,60 dolara za baryłkę (+1,75 proc.).