Wokół pieniędzy z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych często pojawia się sporo nieporozumień. Wielu pracowników nie wie, kto naprawdę może dostać takie wsparcie i jakie zasady obowiązują pracodawców. Okazuje się, że przepisy są bardzo konkretne i nie pozwalają firmom dowolnie decydować o wypłatach.
Pracodawca nie może zmniejszyć świadczenia tylko dlatego, że pracownik nie jest zatrudniony na pełen etat. Takie same prawa mają osoby pracujące na umowie na czas określony i nieokreślony. Regulamin funduszu socjalnego musi być zgodny z ustawą, a firma nie może uzależniać wypłaty od liczby przepracowanych godzin ani rodzaju podpisanej umowy.
Część pracowników jest zatrudniona jednocześnie w kilku miejscach pracy. W takiej sytuacji wiele osób zastanawia się, czy otrzymanie świadczenia w jednej firmie zamyka drogę do kolejnej wypłaty. Przepisy nie przewidują takiego ograniczenia. Przedsiębiorca nie może więc odmówić wypłaty tylko dlatego, że pracownik dostał już podobne świadczenie w innym zakładzie pracy.
Przy przyznawaniu świadczeń pracodawca musi brać pod uwagę sytuację materialną, rodzinną oraz życiową pracownika. Znaczenie mają między innymi dochody gospodarstwa domowego, liczba osób na utrzymaniu, stan zdrowia oraz inne trudne sytuacje życiowe.
Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych tworzony jest przez część pracodawców, którzy mają obowiązek przekazywania na niego określonych środków. Pieniądze trafiają później między innymi na dopłaty do wakacji, świadczenia świąteczne czy pomoc dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji.
Pierwsza rata odpisu na ZFŚS musi zostać wpłacona do 31 maja 2026 roku. Druga powinna trafić na konto funduszu do 30 września 2026 roku.
W 2026 roku podstawowy odpis na jednego pracownika zatrudnionego w normalnych warunkach wynosi 2943,23 zł. Wyższe kwoty obowiązują między innymi w przypadku pracy w szczególnie uciążliwych warunkach oraz dodatkowych odpisów dotyczących emerytów, rencistów czy osób z niepełnosprawnościami.
Źródła: infor.pl, pit.pl, podatki.biz.