Messenger to już prawie Snapchat? Ważna decyzja Facebooka

Robert Kędzierski
Wojna komunikatorów trwa. Facebook chce przekonać użytkowników, że nie potrzebują Snapchata. Kolejna ważna funkcja skopiowana.

Facebook eksperymentuje z nową funkcją będącą jedną z głównych przyczyn popularności Snapchata. Ten komunikator używany w dużej mierze do przesyłania prywatnych zdjęć pozwala na ich automatyczne niszczenie po czasie ustalonym przez użytkownika. Ma to mu dać pewność, że fotografia po kilku sekundach, minutach lub godzinach zniknie z serwerów i nikt nie będzie jej mógł wydobyć.

Przeczytaj też: Google nie chce być gorszy niż Snapchat i Messenger. Poznaj Allo i Duo.

Podobna funkcja jest właśnie, według oficjalnych informacji, testowana w Messengerze. "Sekretna wiadomość" ma zniknąć zarówno z chmury, w której jest przechowywana, jak i z maszyny odbiorcy. Ponadto tego typu wiadomości będą mogły być odczytywane tylko na jednym wybranym przez użytkownika urządzeniu. Jeśli ma więc smartfon, tablet i komputer musi określić, gdzie chce odbierać "znikające" wiadomości.

Decyzja Facebooka to kolejny dowód na to, że czuje zagrożenie ze strony Snapchata. Pozycja Messengera, z blisko miliardem użytkowników ("wspieranych" przez pół miliarda Instagramowców), wydaje się niezagrożona, Facebook dostrzega jednak niebezpieczny trend - użytkowników Snapchata przybywa.

Snapchat w PolsceSnapchat w Polsce Rysunek: ROBERT KĘDZIERSKI, dane: Think Kong.pl/SW Research

Dziś jest ich. ok. 100 milionów, co przekłada się na wycenę wynoszącą blisko 2 miliardy dolarów. Konkurencyjny komunikator szybko zdobywa zwolenników, co na pewno  w jakimś stopniu wyhamowuje Messengera. A tego Mark Zuckerberg nie lubi...

Zobacz też:

Więcej o: