To prezes Microsoftu może stać za drastycznym spadkiem sprzedaży smartfonów Lumia

Robert Kędzierski
Oficjalne dane Microsoftu są dowodem na dramatyczny spadek sprzedaży smartfonów z serii Lumia. Słabe wyniki mogą być jednak świadomym działaniem Satyi Nadelli, prezesa firmy.

Najnowsze dane dotyczące sprzedaży smartfonów Lumia nie pozostawiają złudzeń - telefony odchodzą w zapomnienie. Pomiędzy kwietniem, a czerwcem br znalazły zaledwie 1,2 mln nabywców . To wyraźny spadek względem ostatniego kwartału (2,3 mln sprzedanych egzemplarzy), i prawdziwa katastrofa, jeśli weźmiemy pod uwagę szczyt popularności marki Lumia. 

Czytaj też: Kto w ogóle zarabia na smartfonach? Microsoft? 

Windows Phone, system stworzony przez Microsoft, zawsze miał niewielkie udziały w rynku, a sprzedaż smartfonów z serii Lumia nigdy nie zbliżyła się do poziomu Samsunga czy Apple. Jednak jeszcze 2-3 lata temu smartfony produkowane przez Nokię sprzedawały się na akceptowalnym poziomie - w 2014 roku kwartalna sprzedaż przekroczyła 10 mln sztuk. Spadek do poziomu 1,2 mln sztuk jest więc katastrofą. 

Dlaczego Nokia przejęta za ok. 5,5 miliarda dolarów, a przede wszystkim jej "perła w koronie", czyli marka Lumia, mają tak słabe wyniki? Według serwisu The Register sytuacja może być spowodowana świadomym działaniem Satyi Nadelli, prezesa firmy.

Biorąc pod uwagę, że szef Microsoftu nigdy nie chciał działu telefonów Nokii, zaskakujące jest tylko to, że dział nie został zlikwidowany szybciej. 

- pisze redakcja w swoim komentarzu.

Telefon, który ma być komputerem

Być może, gdyby decyzja o przejęciu Nokii zapadała za rządów Nadelli, a nie jego poprzednika Steve'a Ballmera, Microsoft nigdy nie zdecydowałby się na ten krok. Dowodzą tego dwie wypowiedzi. Przed rokiem Nadella komentując falę zwolnień w dziale Lumia stwierdził, że Microsoft potrzebuje "lepszych flagowców" sygnowanych tą marką. W styczniu w wywiadzie z Business Insiderem stwierdził natomiast, że najważniejszą cechą smartfonu jest tryb Continuum , który pozwala zmienić urządzenie w komputer za pomocą prostej przystawki.

Nokia Lumia 530Nokia Lumia 530 Fot. Nokia

Według Nadelli smartfon ma być równocześnie komputerem. Mobilna architektura niekompatybilna z x86, czyli architekturą "stacjonarną", nie zapewnia jednak dostatecznej spójności. 

Nadella chciałby smartfonu tak przełomowego, jak przełomowy okazał się Surface (po kilku nieudanych wcieleniach). Hybryda działająca na pełnym systemie operacyjnym będąca jednocześnie laptopem i tabletem, jednocześnie biznesowa i zupełnie "rozrywkowa". Microsoft miałby teraz produkować równie uniwersalne smartfony. Windows Phone i Lumia najwyraźniej nie są w stanie być częścią tej wizji, są ślepą uliczką. 

Czy doczekamy się zatem przełomu na rynku smartfonów? Nowe urządzenie jest całkiem prawdopodobne. Może się jednak okazać, że wizja Nadelli jest błędna, i że w dobie smartfonów nikt nie potrzebuje już "prawdziwego komputera" w kieszeni.