Jesteś abonentem Play? Koniecznie sprawdź swoją fakturę

Niektórzy abonenci Play są obciążani dodatkowymi opłatami za doładowania obcych numerów na kartę. Sprawa jest dość tajemnicza. Lepiej sprawdzić własną fakturę.

O sprawie, jako pierwszy napisał serwis Zaufana Trzecia Strona. Kilka dni temu na forum internetowym sieci Play jeden z klientów poinformował o dodatkowych kosztach, jakie znalazły się na jego fakturze.

To opłaty za doładowania karty pre-paid wykonane z numeru na abonament:

Mam abonament. Na mojej fakturze znajduję się obciążenia za doładowanie karty Play na łączną sumę 150 PLN, których nie robiłem. MÓJ TELEFON NIGDY NIE DOŁADOWYWAŁ ŻADNEJ KARTY PRE-PAID.

Były to łącznie dwa doładowania wykonane 23 maja. Pierwsze na kwotę 100 zł, kolejne za 50 zł. Osoba, która została obciążona dodatkowymi kosztami zarzeka się, że doładowania nie zostały wykonane z jej telefonu:

Byłem wtedy W DOMU, telefon leżał NA STOLE. Drzwi do mieszkania były ZAMKNIĘTE. Telefon zablokowany jest ODCISKIEM PALCA, oraz KODEM. Proszę mi nie wmawiać na infolinii, że doładowałem nieznanej osobie kartę i tego nie pamiętam.

Po odwołaniu się od nieuznanej reklamacji, klientowi udało się w końcu sprawę wyjaśnić. Otrzymał zwrot kosztów połączeń z obsługą sieci, a opłata za doładowania została anulowana.

Szybko okazało się jednak, że osób z podobnym problem jest więcej. Jak zauważyła ZTS, większość przypadków łączy kwota nieautoryzowanych doładowań wynosząca 150 zł.

Jednorazowe doładowanie tego typu może wynosić bowiem 100 zł, a miesięczny limit to 150 zł. U osób posiadających więcej niż jedną usługę, obciążane były wszystkie aktywne. Z tego powodu niektórzy dostali rachunki znacznie większe niż wspomniane 150 zł:

[...] Według systemu operatora, z pierwszej karty(telefon) wykonałem 3 doładowania po 50 zł każde, następnie wykonałem 3 doładowania po 50 zł z karty na Internet(używam w modemie mobilnym) i jak by tego było mało to jeszcze wykonałem 4 doładowania po 30 zł z karty którą mam w tablecie. Jako ciekawostkę dodam, że z karty w tablecie nie było od kilku miesięcy żadnych połączeń. Łącznie z trzech kart za same doładowania, firma Play obciążyła mnie kwotą 420 zł.

Nieuprawnione doładowania są wykonywane z serwisu Play24. Jak sprawdziła ZTS, do wykonania takiej operacji trzeba podać jednorazowy kod wysyłany na numer właściciela konta. Nie wiadomo jednak od kiedy działa takie zabezpieczenie.

Nie jest zatem jasne w jaki sposób przestępcy doładowują numery na koszt niewinnych klientów. Lepiej jednak sprawdzić własne faktury pod tym kątem.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Marcina Gruszkę, rzecznika prasowego Play:

Obecnie sprawdzamy skalę zjawiska i wszystko wskazuje na to, że dotknęła garstki klientów. W tej chwili mamy informację o ok. 10 przypadkach.
Znamy mechanikę nadużycia i dlatego jak zwykle uczulam klientów na stosowanie skomplikowanych i bezpiecznych haseł.
Z uwagi na bardzo niską skalę procesu nie podjęliśmy w tej chwili decyzji o blokadzie tego kanału doładowań. Wszystkie reklamacje z tego tytułu sprawdzamy indywidualnie i - jeżeli jest to uzasadniony przypadek - zwracamy środki.

...

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]