Jak informuje Fox Business, Apple przygotował poprawkę do systemów iOS i macOS. Powodem jest pojawienie się potencjalnie bardzo groźnego wirusa Broadpwn.
Aktualizacja ma status krytycznej, bo złośliwy kod jest w stanie dokonać zdalnego wymazania telefonu - potrzebuje do tego dostępu do sieci Wi-Fi ofiary. Do ataku wykorzystywany jest chip WiFi w iPhonie.
Użytkownicy smartfonów i komputerów Apple powinni sprawdzać dostępność nowych aktualizacji i instalować je najszybciej jak to możliwe. Zagrożeni są korzystający z systemu stacjonarnego w wersji 10.12.6 oraz właściciele smartfonów z systemem iOS 10.3.3. Pracują na nim również iPhone'y 5, iPady do czwartej generacji, szósta generacja iPada Touch.
Czytaj też: Przelali pieniądze do właściwej osoby, ale i tak stracili resztę oszczędności
Fox wyjaśnia, że nowy wirus ma związek ze złośliwym kodem stworzonym na Androida. Chodzi o kod, który Google unieszkodliwiło odpowiednią łatką kilka tygodni temu.