Urzędnicy gromadzą informacje o obywatelach. Ponad milion Polaków w Rejestrze Danych Kontaktowych

Rośnie popularność Rejestru Danych Kontaktowych. To baza zawierająca numer telefonu komórkowego i mail, dzięki której każdy urząd w Polsce może skontaktować się z obywatelami. Od 22 grudnia rejejstr ma już ponad milion wpisów.

Usługa jest dobrowolna i darmowa. Urzędnicy przekonują, że jeśli podamy informacje o sobie do Rejestru Danych Kontaktowych, będą mogli do nas zadzwonić lub napisać maila na przykład o kończącym się terminie ważności paszportu lub dowodu osobistego. Minister cyfryzacji podkreśla, że Rejestr spotkał się z dobrym przyjęciem przez obywateli - odkąd w grudniu pojawił się w użyciu, urzędnicy rejestrują ponad 22 tys. wpisów dziennie.

Jak wyliczyli moi współpracownicy, w ciągu 45 dni codziennie wpisów dokonywały przeciętnie 22 222 osoby. To bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że nie jest to jeszcze mocno spopularyzowana usługa

- podsumował Marek Zagórski, szef resortu cyfryzacji. I dodał:

Dotychczas jeżeli urzędy nawet miały dane kontaktowe to czasem i tak wolały wysłać pismo. Tutaj wskazujemy urzędowi, że chcę, aby kontakt w danej sprawie był telefoniczny lub mailowy, o ile nie wynika z jakiś przepisów, że droga papierowa jest konieczna. Chcę otrzymywać informacje tą drogą, bo jestem zajęty, nie mieszkam w miejscu zameldowania, albo przebywam za granicą.

>>> Alarmujące dane GUS pokazują jak szybko wymiera Polska. Czekają nas głodowe emerytury?

Zobacz wideo

Do rejestru można się dopisać na stronie gov.pl. Wcześniej trzeba jednak założyć Profil Zaufany, czyli mieć podpis elektroniczny lub e-dowód. Można również wypełnić formularz w gminie. Jak podkreśla resort, dane w każdej chwili można zmienić lub usunąć.

 

Nowe pomysły Ministerstwa Cyfryzacji

Nowy portal dane.gov.pl czy Rejestr Danych Kontaktowych to nie jedyne pomysły Ministerstwa Cyfryzacji, na których popularność resort liczy. Innym, mocno komunikowanym już w zeszłym roku, jest elektroniczne prawo jazdy. Dokument w tradycyjnym wydaniu już w 2020 r. może stać się przeżytkiem. Tego przynajmniej chciałby minister Marek Zagórski.

Elektroniczne prawo jazdy ma działać na podobnych zasadach jak elektroniczny dowód rejestracyjny, który funkcjonuje od 1 października 2018 r. Podczas kontroli drogowej policjanci będą mogli sprawdzić w elektronicznym systemie, czy nasze prawo jazdy jest ważne. Digitalizacja dokumentu jest możliwe przez wykorzystanie aplikacji mobilnej mObywatel, w której znajdują się dane tożsamości, takie jak imię i nazwisko, nr PESEL, nr dowodu itd. Pojawienie się elektronicznej wersji prawa jazdy w 2020 r. będzie uzależnione od tego, czy resort cyfryzacji porozumie się z Ministerstwem Infrastruktury.

Więcej o:
Komentarze (52)
Urzędnicy gromadzą informacje o obywatelach. Ponad milion Polaków w Rejestrze Danych Kontaktowych
Zaloguj się
  • dublet

    Oceniono 37 razy 33

    Bardzo się cieszę, że Rząd i Partia będą miały wszystko i wszystkich pod kontrolą, bo ta totalna opozycja już się rozbisurmaniła i żąda żeby w Polsce było jak w Europie! Nie będą nam w obcych językach mówić, co mamy robić i jakie sądy będą nas sądzić! Partia wie lepiej i tego się trzymajmy! Tak było przez prawie 50 lat po wojnie i Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatnio!

  • dejtrejder

    Oceniono 20 razy 16

    Do mnie pisiorskie urzędy mogą dzwonić: trzy razy w rynnę i dwa razy o parapet. A jakbym nie odbierał to sześć razy zębami w altanę śmietnikową.

  • ks-t

    Oceniono 15 razy 13

    I w ten sposób światły rząd zweryfikuje wasze nieprawomyślne emaile albo komentarze na niewłaściwych stronach.

  • wichura

    Oceniono 11 razy 7

    To dziwne... Nigdy nie wyrażałem takiej zgody, a policja i tak do mnie dzwoni.

  • only.devil

    Oceniono 12 razy 6

    Ktoś mądry już dawno powiedział , że naród który w imię bezpieczeństwa sprzedaje swoją wolność nie zasługuje ani na jedno ani na drugie. Polecam ku pamięci !

  • wicipinski

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawy twór, to centra usług wspólnych działające przy delegaturach NFZ. Oficjalnie to taka neutralna nazwa, ale kryje sie pod nią bardzo niebezpieczna działalność. Takie centrum ma na celu informowanie wszelkich organów państwa o raz wszelkich służb o stanie naszego zdrowia, przebytych terapiach (w tym psychicznych), zażywanych lekach, zabiegach itp. Wymiana informacji następuje natychmiast, bo centra działają jak callcenter. Jestem ciekawy do czego taka wiedza może być władzy potrzebna, zwłaszcza dostępna natychmiast?

  • student_zebrak

    Oceniono 6 razy 4

    jak raz nie widze problemu
    telefony I TAK sa zarejestrowane
    ja mam kilka kont mailowych, jedne prywatne, inne publiczne
    kazdy moze sie wywnetrzyc na s_z@gazeta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX